Najszybciej rosnącym dziś blogiem w społeczności polskiego wordpressa jest blog o MLM. Bardzo ładnie zaprojektowany, starannie wykonany i … nabijający ludzi w butelkę. Skłoniło mnie to do napisania cyklu artykułów na ten temat. Będą pojawiać się na moim blogu co piątek.
Nie zamierzam tu krytykować systemów sprzedaży bezpośredniej, bo czasem mogą one sprawdzić się znacznie lepiej od tradycyjnych modeli dystrybucji. Zamierzam natomiast skrytykować pewien schemat, na bazie którego wciąga się ludzi w systemy piramidalne. A schemat ten przedstawia się następująco:
- Wyobraź sobie, że pozyskujesz 5 ludzi pracujących dla Ciebie.
- A teraz wyobraź sobie, że każdy z nich pozyskuje średnio po 5 osób
- I każda z pozyskanych osób pozyskuje 5 osób
- I każda z tych osób pozyskuje kolejne 5 osób
W ten sposób, w stosunkowo krótkim czasie będziesz miał pod sobą xxx osób pracujących dla Ciebie i będziesz miesięcznie zarabiał miliony nie robiąc już nic więcej. Proste, łatwe i przyjemne… Wystarczy tylko kupić pakiet startowy i pozyskać 5 pierwszych osób, które wykupią od Ciebie pakiet startowy a reszta zrobi się sama.
Tego typu prezentacje robione są z reguły w luksusowych hotelach, do których większość uczestników nie weszła by bez specjalnego zaproszenia. Doskonale ubrany prezenter, z wielką łatwością i swadą rozbudza w ludziach marzenia, opowiadając jak łatwo zbudował swoją sieć i jak doskonale mu się powodzi. W jego słowach życie jest piękne i przyjemne – wystarczy tylko wykupić pakiet startowy i przyprowadzić kilka osób na kolejną prezentację…
Zanim prezentacja się skończy, przed wyjściem z sali ustawiają się już kolejki chętnych do budowania swojego bogactwa i szczęścia. Jeśli ktoś nie został jeszcze przekonany, to zadziała psychologia tłumu i kolejka do zakupu, która uniemożliwia wyjście z sali.
To co opisałem powyżej, to typowy schemat budowania MLM. Jeśli pakiet startowy kosztuje niewiele, niewielka też będzie nasza strata (jeśli w ogóle można mówić o stracie). Jeśli natomiast koszt pakietu będzie na tyle duży, że nabędziemy go podpisując umowę ratalną, to dla większości z tych osób konsekwencje udziału w “bezpłatnej prezentacji” mogą okazać się brzemienne w skutki. Powiedzenie: “Mądry Polak po szkodzie” raz jeszcze potwierdzi się w praktyce. By nauczyć się czegoś przed szkodą, proponuję więc prostą lekcję matematyki.
Przeanalizujmy więc schemat systemu MLM raz jeszcze, tym razem na cyfrach i zwiększając ilość poziomów ponad to co prezentowane jest przez sprzedawców:
- Pozyskujesz 5 osób = 5 osób w Twojej sieci
- 5 x 5 = 25 osób na drugim poziomie. W Twojej sieci jest więc 1+5+25= 31 osób
- 25 x 5 = 125 osób na trzecim poziomie. W Twojej sieci jest więc już 156 osób
- 125 x 5 = 625 osób na czwartym poziomie. W Twojej sieci jest więc już 781 osób
- 625 x 5 = 3 125
- 3 125 x 5 = 15 625
- 15 625 x 5 = 78 125
- 78 125 x 5 = 390 625
- 390 625 x 5 = 1 953 125
- 1 953 125 x 5 = 9 765 625
- 9 765 625 x 5 = 48 828 125
- 48 828 125 x 5 = 244 140 625
- 244 140 625 x 5 = 1 220 703 125
- 1 220 703 125 x 5 = 6 103 515 625
- 6 103 515 625 x 5 = 30 517 578 125
- 30 517 578 125 x 5 = 152 587 890 625
- 152 587 890 625 x 5 = 762 939 453 125
- 762 939 453 125 x 5 = 3 814 697 265 625
- 3 814 697 265 625 x 5 = 19 073 486 328 125
- 19 073 486 328 125 x 5 = 95 367 431 640 625
To co widzimy powyżej matematycy określają mianem ciągu geometrycznego. Osoby zainteresowane teorią i wzorami odsyłam do Wikipedii, ja natomiast chciałbym zademonstrować kilka odnośników, które pozwolą Wam lepiej zrozumieć fałszywość założeń każdego prawie schematu MLM. Raz jeszcze spójrzmy na poszczególne poziomy, tym razem już bez wyliczeń:
- 5 osób – tyle możemy zapisać osób z rodziny
- 25 – każdy członek rodziny musi zapisać swoich znajomych
- 125 – tyle byłoby jeszcze możliwe, jeśli członkowie rodziny mieszkają w innych miastach
- 625 – to byłoby możliwe, gdybyśmy zamiast rodziny zapisywali na pierwszym poziomie ludzi w różnych
miastach, albo poznanych poprzez LinkedIn, GoldenLine albo inne portale społecznościowe - 3 125 – zbudowanie takiej sieci wymaga już bardzo dużo pracy i niezłego marketingu
- 15 625 – osób, które mają takie sieci pod sobą jest naprawdę niewiele na świecie
- 78 125
- 390 625 – to już całe miasto wielkości Lublina (353 tys. mieszkańców) musiałoby być w naszej sieci
- 1 953 125 – tu musimy mieć w naszej sieci już wszystkich mieszkańców Warszawy i okolic
- 9 765 625 – co czwarty Polak musiałby być w naszej sieci pod nami
- 48 828 125 – na tym poziomie musielibyśmy mieć pod sobą wszystkich Polaków, Litwinów, Łotyszy
Białorusinów i Estończyków – alternatywnie moglibyśmy podbić Czechy - 244 140 625 – na tym poziomie musielibyśmy komunikować się po angielsku i pewnie po hiszpańsku,
bo musielibyśmy mieć w sieci wszystkich dorosłych Amerykanów (306 milionów populacji) - 1 220 703 125 – tu musielibyśmy płynnie mówić po chińsku (1,3 miliarda populacji)
- 6 103 515 625 – to w przybliżeniu liczba ludności na świecie
- 30 517 578 125 – musielibyśmy odkryć 5 układów słonecznych, podobnie zaludnionych jak nasz
i wszystkich mieszkańców wciągnąć do naszego systemu - 152 587 890 625 – by zrozumieć tę liczbę musimy sobie wyobrazić, że to połowa gwiazd w naszej galaktyce,
albo 140% wszystkich ludzi którzy kiedykolwiek żyli na świecie,
albo każda z żyjących kobiet musiałaby nagle urodzić 50 dzieci (niezależnie od wieku) - 762 939 453 125 – to 2,5 x liczba gwiazd w naszej galaktyce albo 3,8% czerwonych krwinek w naszym ciele
- 3 814 697 265 625 -
- 19 073 486 328 125
- 95 367 431 640 625
Dla tych ostatnich trzech poziomów trudno mi jest wymyślić jakieś porównywalne i wyobrażalne liczby. Jeśli ktoś z czytających ma jakiś pomysł, to proszę o komentarz.
