Odwrót od dolara?

Mój ulubiony strateg walutowy napisał ostatnio w swoim blogu, że nastąpi odwrót od dolara. Szczegóły dostępne są tutaj.

Zmusił mnie do pewnej analizy, która zmusiła mnie do przeczytania pewnej książki, która zmusiła mnie do…

By nie przynudzać, nie będę opisywał całego ciągu przyczynowo-skutkowego. Powiem tylko w skrócie, że efektem moich analiz jest następujące stwierdzenie:

Zdrowy rozsądek podpowiada, że odwrót od dolara powinien nastąpić – problem tylko w tym, że rynek prawie nigdy nie kieruje się zdrowym rozsądkiem!

Przypomniało mi się powiedzenie pewnego holistycznego ekonomisty, który nigdy nie mógł zmieścić się w granicach tej naukowej dyscypliny, zwane także pierwszym prawem Bouldinga: „wszystko co istnieje jest możliwe„. W lipcu 2007 roku analitycy Deutshe Bank wydali opracowanie pt. „Dlaczego nie sądzimy, że USA zbankrutuje”. Tytuł był bardzo mocny. Teoretycznie USA jest bankrutem, ale ostatnio giełda ciągnie w górę i nikt nie przejmuje się teorią.

Jeśli ktoś chciałby się podjąć podróży odkrywczej podobnej do mojej, zachęcam najpierw do lektury artykułu Jacka Maliszewskiego, a potem do lektury optymistycznej książki innego stratega walutowego:

Making Sense of the Dollar
Making Sense of the Dollar

Format:            okładka twarda
ISBN:                9781576603215
Publisher:        Bloomberg Press
Data wydania
: sierpień 2009
240 stron

Cena detaliczna: $27.95

O autorze

Marc Chandler od ponad 20 lat zajmuje się rynkiem walutowym. Od 2005 roku jest globalnym strategiem w Brown Brothers Harriman. Wcześniej był głównym strategiem walutowym w HSBC USA i Mellon Bank. Regularnie pisze artykuły w Financial Times, Barron’s, Euromoney, Corporate Finance i Foreign Affairs. Jest także redaktorem ekonomicznym Active Trader Magazine i TheStreet.com oraz komentatorem CNBC

Czy dolar utracił swoje wiodące miejsce, jako wiodąca waluta globalna?

Czy pesymism analityków w odniesieniu do dolara i amerykańskiej gospodarki jest bezasadny?

Odpowiadając na te pytania Marc Chandler dochodzi do wniosku, że zarówno dolar jak i gospodarka amerykańska są silniejsze niż wszyscy sądzą.

Spis treści:
Myth 1: The Trade Deficit Reflects U.S. Competitiveness
Myth 2: The Current Account Deficit Drives the Dollar
Myth 3: You Can’t Have Too Much Money
Myth 4: Labor Market Flexibility Is the Key to U.S. Economic Prowess
Myth 5: There Is One Type of Capitalism
Myth 6: The Dollar’s Privileged Place in the World Is Lost
Myth 7: Globalization Destroyed American Industry
Myth 8: U.S. Capitalist Development Prevents Socialism
Myth 9: The Weak U.S. Dollar Boosts Exports and Drives Stock Markets
Myth 10: The Foreign Exchange Market Is Strange and Speculative
Summary and Some Thoughts on the Way Forward

Najlepsze marki 2009

Interbrand opublikował we wrześniu listę najbardziej wartościowych marek. Co ciekawe, w okresie recesji wartość niektórych marek rosła, podczas gdy pozostałe traciły. Najwięcej zyskał Google (+25%) i Amazon.com (+22%). W pierwszej dziesiątce tylko niewielkie zmiany, ale do pierwszej setki wskoczyło kilka nowych firm. Dla mnie najciekawsza jest Puma, ponieważ nakładem naszego wydawnictwa już wkrótce ukaże się jej historia.

Poniżej ranking najbardziej wartościowych marek. W nawiasach pozycja na liście 2008. Po firmie wartość marki w milionach USD i zmiana wartości R/R

1 (1)     Coca-Cola     68,734     +3%

2 (2)     IBM                60,211     +2%

3 (3)     Microsoft        56,647     -4%

4 (4)     GE                  47,777    -10%

5 (5)     Nokia             34,864      -3%

6 (8)     McDonald’s     32,275     +4%

7 (10)   Google           31,980    +25%

8 (6)     Toyota            31,330      -8%

9 (7)     Intel               30,636       -2%

10 (9)   Disney            28,447       -3%

Pełna lista znajduje się tutaj

Ciekawie zapowiada się także omówienie, które pojawi się w BusinessWeek (z datą wydania 28 września)

A tutaj można ściągnąć sobie kompletny raport w pdf

Komunikacja TP SA z klientami i stracony czas

Dziś około godziny 10:00 rano otrzymałem ostatniego maila. Pomyślałem sobie, że pewnie siadł mi serwer. Straciłem pół dnia by wszystko posprawdzać. Jeden serwer, drugi serwer, router, switche, by wpaść w końcu na pomysł wykonania telefonu na błękitną linię. W kilka minut mój problem został rozwiązany… Okazuje się, że mają jakąś krytyczną awarię, z którą nie mogą sobie poradzić. Problem nie jest więc mój, tylko ich. Szkoda tylko, że nie umieścili informacji o awarii na swojej stronie.  Zaoszczędziłoby to kilka godzin mojego czasu…

Raz jeszcze dostałem nauczkę, że nigdy nie można polegać na pojedynczym dostawcy. Pora pomyśleć o szybkiej dywersyfikacji i o przeniesieniu „secondary name server” poza sieć TPSA…  A swoją drogą – praktyka czyni mistrza. Znów dziś nauczyłem się czegoś o administrowaniu serwerem…

Mój hołd dla zmarłych górników

O wczorajszej katastrofie górniczej dowiedziałem się dopiero dziś w drodze z Warszawy do Gdańska. Przypomniała mi się moja pierwsza wizyta w kopalni i zjazd pod ziemię. Było to już kilkanaście lat temu, choć do tej pory wspomnienie tej pierwszej wizyty pozostaje w mojej pamięci. Dla większości z nas warunki w jakich pracują górnicy pozostają abstrakcją – po prostu bez fizycznego doświadczenia, trudno jest sobie wyobrazić trud ich pracy. Nawet, pomimo mechanizacji, warunki pracy pod ziemią uczą pokory. czytaj dalej

Wieczorny „dokształt”

Czwartkowy wieczór spędziłem na seminarium zorganizowanym przez marketingowo.pl, Anusz Interim oraz BNI Polska pod patronatem Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej.

3 strategie dla Twojego biznesu na dziś i na jutro. Przyjdź i poznaj trzy wyjątkowe koncepcje nowoczesnego podejścia do rozwoju biznesu. Przekonaj się jak staną się użyteczne i przydatne dla Ciebie…

– kusiła reklama. Tematy prezentacji także wydały mi się interesujące: czytaj dalej