W pogoni za nowymi klientami

Jak co kwartał opada mi szczęka, gdy analizuję sprawozdania finansowe w pewnych sektorach. Firmy zatracają się w pogoni za nowymi klientami i zapominają o kilku ważnych rzeczach. Jedną z tych rzeczy jest zysk na klienta, po uwzględnieniu kosztów pozyskania. W wielu branżach wygląda to mniej więcej tak:

Zysk na klienta po uwzględnieniu kosztów pozyskania

Firmy zamiast dbać o starych klientów, zamiast obniżyć nieco swoje zyski by premiować lojalność, próbują doić klienta ile wlezie (farmerzy!). Klienci się nieco wnerwiają i odchodzą do tańszej konkurencji. Oferty dla nowo-pozyskiwanych klientów są bowiem znacznie atrakcyjniejsze (myśliwi!).

Bawi mnie trochę, gdy szefowie firm próbują potem zaprezentować dane jak na wykresie: „Straciliśmy co prawda parę milionów klientów, ale udało się nam pozyskać kilka tysięcy nowych!”

Liczba klientów w telekomunikacji

A potem szybko dodają – Konsekwentnie realizujemy program restrukturyzacji i cięcia kosztów. Łącznie udało się nam zredukować „headcount” o kilka- kilkanaście procent w minionym kwartale i zysk pozostanie na porównywalnym poziomie do roku ubiegłego…

I wracają do dojenia starych i poszukiwania nowych… za kwartał powiedzą to samo w trakcie prezentacji…

Bezzwrotna pożyczka do 25 tysięcy złotych

Zaatakowała mnie dziś reklama następująca:

bezzwrotna pożyczka

Z reguły ignoruję takie reklamy z powodów, które mógłbym długo wymieniać. Dziś ograniczę się tylko do jednego. Żaden bank nie jest organizacją charytatywną i nikomu nie rozdaje za darmo pieniędzy! By taki produkt mógł trafić do oferty, ktoś musiał solidnie uzasadnić przed zarządem, że:

(a) prawdopodobieństwo rozdawnictwa bliskie jest zera, albo
(b) bank zarobi więcej niż 25 tysięcy na innych produktach czy usługach

Innej opcji nie ma!

Zanim też ktoś zacznie sugerować, że pożyczka spłacana może być przez jakieś dotacje, odpowiadam z góry – wtedy mielibyśmy logotypy fundatora na każdej reklamie.

Zainteresowała mnie ta innowacja produktowa. Wpisuje się pięknie w książkę Chrisa Andersona, o której wspominałem już wielokrotnie: „Za darmo”.  Co ciekawe, audiobooka można nadal dostać za darmo (sprawdzałem w dniu dzisiejszym). Jeśli ktoś chce go sobie ściągnąć ze strony Wired wystarczy kliknąć tutaj. Gorąco polecam!

Wracając jednak do bezzwrotnej pożyczki postanowiłem przeprowadzić dalsze dochodzenie. Czytaj dalej

Najlepsza pokryzysowa inwestycja

Bitcoin cena 3 lata

Nie wiem, czy za ostatnie 3 lata można było poczynić lepszą inwestycję, choć nie wiadomo co będzie się działo dalej.

Jeśli ktoś kupował bitcoiny 3 lata temu, to płacił po 10 centów za sztukę. Wczoraj cena poszybowała do 900 dolarów za sztukę. Dla humanistów zobrazuję to inaczej: 100 dolarów zainwestowane 3 lata temu, wczoraj przez kilkanaście minut warte było aż 90 tysięcy usd. Czytaj dalej

Z szybkością światła

Jakieś dwa lata temu pisałem dość dużo o algorytmach na giełdach, ot choćby tutaj.

Pisałem też o powieści Roberta Harrisa „The Fear Index” – coś a la Dan Brown dla inwestorów giełdowych.

Dziś zachęcam do obejrzenia pewnego dokumentu, który tłumaczy co się obecnie dzieje na rynkach finansowych i dlaczego tak ważna jest lokalizacja blisko giełdowego komputera. Abstrahując od wszystkich tematów poruszonych w filmie, nadal wybrzmiewa mi w głowie pytanie, na które nie potrafię znaleźć odpowiedzi – „Co się stanie, jeśli nagle na giełdzie zacznie działać jakiś głupi algorytm”?

Ceny nieruchomości w Hiszpanii

W Hiszpanii ceny nieruchomości nadal spadają. Widać to zresztą na zdjęciu:

Spadające ceny nieruchomości

Końca spadków nie widać. Agenci od nieruchomości przyznają prywatnie, że takiego zastoju na rynku nie wytrzymają finansowo. Obniżki cen w oknach wystawowych nie są efektem jakiejś przemyślanej kampanii marketingowej – to raczej właściciele na gwałt potrzebujący gotówki postanawiają konkurować ceną. W jednym przypadku na zdjęciu obniżono cenę o 36%.

Pokrywa się to dość dobrze z danymi publikowanymi przez TINSA. W kwietniu ceny nieruchomości spadły o 10,5% r/r, co daje łączny spadek od szczytu -37%.

Jeśli dodamy do tego jeszcze dwa wykresy, to prognozować można dalsze spadki. Czytaj dalej

Rady pro bono dla prezesa Plichty

Marcin Plichta na konferencji prasowejDwa dni temu Marcin Plichta pojawił się na konferencji prasowej, ujawnił swoją twarz, przedstawił wybrane dokumenty na poparcie swojej tezy i dość dużo naobiecywał.

Dziś obiecuje dalej:

– klientom, że wypłaty rozpoczną się na ich konta,
– mediom, że spółka ma pełne pokrycie w majątku.

Nadal są to jednak tylko obietnice, nie mające pokrycia w faktach.

Co ciekawe, pod niektórymi komunikatami (np. konferencja prasowa, likwidacja OLT) podpisuje się Marcin Plichta – prezes zarządu. Pod ostatnimi obietnicami prezesa Plichty znajdziemy tylko zespół Amber Gold. Zobaczcie zresztą sami:

Czytaj dalej

Algorytmy i nieprzewidziane skutki

Dwa dni temu firma Knight Capital straciła w jeden dzień około 440 milionów dolarów (mniej więcej równowartość zysków za ostatnie 4 lata). Straciła też dużą grupę klientów. Przez ostatnie dwa dni cena akcji KCG spadła o 75%, a zarząd usilnie poszukuje inwestora z kapitałem.

Winnym okazał się  nowy algorytm do składania zleceń na giełdzie. Po włączeniu nowego systemu, algorytm zaczął składać nieautoryzowane zlecenia po cenach znacznie odbiegających od rynkowych. Zanim ludzie się połapali, firma już stała na granicy przepaści.

Czy uda się ją uratować?

Ponoć już znaleźli się chętni – zainteresowane są fundusze hedgingowe, co widać zresztą na dzisiejszym wykresie (+25% na otwarciu).

Knight Capital 2012

Czytaj dalej