WIG-20 10 lat pomiędzy 2005-2015

Ostatnie dziesięciolecie

Patrzę na wykres WIG-20 za ostatnie 10 lat i widzę, z jakimi problemami będziemy musieli się zmierzyć w najbliższych wyborach.

Nie pamiętam już dobrze co działo się w latach 2005-2007.

Globalnie mieliśmy duże wzrosty. Gospodarki na świecie rozwijały się i nasza razem z nimi.

Tu PIS będzie pisał swoją narrację – „za naszych czasów było wspaniale”. Owszem, było – nie tylko dla wtajemniczonych.

Owszem, było też trochę afer. Nawet całkiem sporo. Pan prezes potem mówił, że „nie będzie nam nikt mówił że białe jest białe, a czarne jest czarne”. Szeptał też do swojego rzecznika, by nie dopuszczać pytań od „tej małpy w czerwonym”.

Ale to było całkiem dawno temu. Większość z nas i tak już o tym zapomniała, włącznie ze mną.

Pomimo wzrostów na giełdzie większości społeczeństwa nie było chyba jednak zbyt wesoło. PIS przegrał wybory. Platforma, na swoje nieszczęście, zaczęła rządzić w momencie, w którym wybuchał kryzys finansowy. Nieco później pojawił się też nasz lokalny kryzys. Kryzys toksycznych opcji. Gospodarka ponownie ucierpiała.

Dość szybko jednak udało się podnieść z tego kryzysu i do połowy 2011 roku mieliśmy znów wzrosty.

Nie pamiętam już bez zerkania do historycznych zapisków, co stało się w ostatnim kwartale 2011 roku. Tu odłączyliśmy od gospodarki światowej i o ten okres możemy mieć pretensje do rządu Platformy. Ostatnie 4 lata!

Zgodnie z teorią efektywności rynku (EMH) giełda wycenia wszystkie dostępne informacje, Patrząc przez pryzmat rynkowych cen, w naszym kraju w ostatnich 4 latach nie wydarzyło się nic, co by dodało wartości. Na wykresie widać to bardzo wyraźnie. Marazm!

Ostatnie 10 lat na giełdzie i w Polsce

I zanim ktoś zacznie mi mówić o Grecji, o kryzysie w strefie euro, o konieczności zaciskania pasa, zobaczcie proszę, co stało się w tych ostatnich latach w USA i w Niemczech.

Najpierw wykres indeksu Dow Jones Industrial (^DJI)

Indeks Dow Jones Industrial (^DJI) w latach 2005-2015

Do 2009 roku wykres DJI wygląda bardzo podobnie do naszego polskiego WIG-usia. Krach jest podobny. Podobnie też wygląda odrabianie strat do końca 2011 roku – wychodzenie z kryzysu. Potem nasza polska giełda przechodzi w trend boczny, a indeks amerykański rośnie i rośnie i rośnie.

W tym samym czasie sytuacja na giełdzie niemieckiej wyglądała podobnie.

Index DAX 2005-2015

Lustrzane niemalże zachowanie do indeksu amerykańskiego. Jeśli ktoś jeszcze nie zauważył różnicy pomiędzy tymi trzema wykresami, to pozostaje mi je nałożyć na siebie i nic więcej mówić nie trzeba. Widać wszystko jak na dłoni.

Polska Niemcy USA 2005-2015 indeksy giełdowe

Niemcy na pomarańczowo, Amerykanie niebiescy, a Polska w kolorze biskupim. Miłej refleksji życzę.

7 myśli na temat “Ostatnie dziesięciolecie”

  1. Mirku,
    Latem 2007 roku bylem na konferencji na Słowacji. Rozmawiałem tam ze znajomym amerykaninem, który wsześniej tydzień byl w Polsce. Mówił, że optymizm bił z twarzy, dróg i domów. Człowiek nie interesował się giełdą czy finansami, po prostu był pod ogromnym wrażenim ludzi i tego co zobaczyl na ulicy.

    Statystyka mówi, że ludzie mieli powód do zadowolenia, bezrobocie spadło z 20% do 10%. Średnie pensje wzrosły w 2 lata o 15%.

    Ten bezinflacyjny bum miał swoich przegranych – emerytów i urzędników. Ich pensje, jeszcze ze względu na plan Hausnera, były indeksowane inflacją. Dlatego w 2007 roku Platforma uderzyła w ten ton: „2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty” i wygrała.

    Co do wykresów. Porównywanie Wig-u z DJIA nie ma większego sensu, ze względu, na to, że Wig liczony jest w zajączkach a nie w pieniądzach. Porównaine ma sens w przypadku indeksu Wig20Usd.

    Co się zdarzyło w 2011 roku ? Według mnie nic sie nie zdarzyło. Od 2007 roku, do teraz wig20usd jest w powolnym trendzie spadkowym. Ten trend dodatkowo był przecięty kryzysem płynnościowym 2008-2009. Od 8 lat indeks porusza się w kanale i raz uderza o górne ograniczenie (w 2011 i 2014 roku) raz w dolne (w 2012). Na siłe można powiedzieć, że w 2011 roku rozsądni ludzie już byli pewni, że reformy ograniczą się od operacji OFE.

    Jeżeli opisany przeze mnie kanał jest poprawny, to wig20usd czeka ruch w dół o jakieś 20-30%. Nie wiadomo jak rozłoży się to między giełdę i walutę.

  2. Wystarczy już afer PO ! Kradzież części obligacyjnej z OFE jedynie na krótko obniżyła poziom długu w stosunku do PKB. Już teraz rośnie tak że niebawem osiągniemy poziom z 2013 roku. Po 2018 roku przyjdzie recesja, prawdopodobnie równiez w Polsce. A co do władzy- nie można pozwolić jednej opcji rządzić powyżej 2 kadencji. To przyspawanie do koryta !

    1. Cóż, słowa bardzo ostre. Afery dotyczą każdej partii i nie tylko w Polsce. Wielkie afery były w USA, we Francji, w Niemczech, w Wielkiej Brytanii, w Rosji i na Ukrainie. Nawet Watykan był wielokrotnie umoczony. Nie ma tu znaczenia, czy państwo jest totalitarne, wyznaniowe, demokratyczne czy pseudodemokratyczne. Myślę, że gdyby ktoś chciał znaleźć kraj, w którym sfery rządzące nie były zamieszane w przekręty gospodarcze, to okazałoby się to zupełnie niemożliwe. Różnie się to zjawisko będzie nazywać w zależności od systemu. W cywilizowanych demokracjach usłyszymy o lobbyingu, na wschodzie będzie to крыша, czyli dach, który zapewnia ochronę biznesu z góry, a ogólnie będziemy mówić o korupcji… Dla szukających http://www.transparency.org/country

  3. „Platforma, na swoje nieszczęście, zaczęła rządzić w momencie, w którym wybuchał kryzys finansowy. Nieco później pojawił się też nasz lokalny kryzys. Kryzys toksycznych opcji. Gospodarka ponownie ucierpiała”

    Platforma miała jeszcze jednego pecha. Obniżka podatku PIT i ponad połowa obniżki składki rentowej zaczęła obowiązywać dopiero za jej rządów (bo przesunięto te obniżki w czasie względem momentu głosowania – truizm), podczas gdy cały splendor i chwała za te obniżki spłynął na PiS, który się nie musiał borykać ze zwiększonym przez to deficytem, bo już wtedy nie rządził. A cóż nam po obniżkach podatków i parapodatków, skoro bez redukcji strony wydatkowej (a wydatki sztywne PiS zwiększył) finansujemy te obniżki długiem publicznym, a dług publiczny to nic innego jak zapłacone (wraz z odsetkami!) w przyszłości podatki służące do wykupu wyemitowanych na ten cel obligacji i innych form długu?…

    „Zgodnie z teorią efektywności rynku (EMH) giełda wycenia wszystkie dostępne informacje (…)”

    Przecież sam w to nie wierzysz😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s