Ceny książek akademickich 2014

Przyjemne i niepokojące

Zauważyłem dziś dwie rzeczy, które budzą mój kreatywny niepokój w jednym z obszarów moich zawodowych zainteresowań – w polityce cenowej. Oba przykłady dotyczą amazon.com. Pierwszy jest prawdopodobnie skutkiem decyzji podjętej w oparciu o Big Data i algorytmy przewidujące nasze zachowania. Drugi sprawia mi pewien kłopot, bo wydaje się bez żadnego logicznego uzasadnienia. Chodzi o ceny książek akademickich (vide ilustracja powyżej). Uzasadnienia mogę się tylko domyślać – chodzi zapewne o politykę koszt+, przy pełnym budżetowaniu kosztów i spadających nakładach. W kontekście strategicznym i w odniesieniu do rynku docelowego – to uzasadnienie wydaje się tracić całkowicie logikę. Bez szczegółowego dopytania wydawców chyba jednak się nie obejdzie, choć i tu nie wiem, czy uzyskam szczere odpowiedzi.

Wracając do pierwszej obserwacji – to nowa usługa amazon.com – kindle unlimited. Niestety niedostępna jeszcze w Polsce.

amazon kindle unlimited

Za 10 dolarów miesięcznie otrzymamy dostęp do nieskończonej ilości książek i audiobooków. Świadomie użyłem słowa „nieskończonej”, choć udostępnionych zostanie „tylko” 600 tysięcy książek, bo nawet, gdybyśmy czytali po jednej książce dziennie, to nie będziemy w stanie wszystkich przeczytać do końca życia.

Wydaje się, że przy takiej cenie kindle unlimited ma duże szanse powodzenia jako usługa masowa. Dla mnie, jako klienta, jest to bardzo atrakcyjna wiadomość – pozwoli mi zaoszczędzić! Przy obecnych cenach książek nawet znacznie! Jednocześnie usługa oferuje mi dostęp do praktycznie nieskończonej biblioteki w dowolnym miejscu na Ziemi. W moim indywidualnym przypadku, może to mieć znaczący wpływ na przyszłą decyzję lifestyle choice – szczególnie co do lokalizacji.

Teraz jednak próbuję rozgryźć konsekwencje wprowadzenia nowej usługi w kontekście polityki cenowej i decyzji strategicznych. Pytania, które sobie teraz stawiam i na które będę usiłował znaleźć odpowiedzi to:

1. Usługa biblioteczna Amazona będzie stanowić naturalny substytut dla zakupu książek na kindle – czy nie nastąpi kanibalizacja przychodów z tego tytułu? To wszak usługa z charakteru „disruptive innovation„.

2. Amazon zarabia jako pośrednik – obecnie tylko prowizję od sprzedanych egzemplarzy. W nowej usłudze będzie zarabiał miesięczny abonament. Jeśli dobrze zrozumiałem zasady wdrożenia tej usługi, będą kupować prawo do książki tylko w momencie, gdy czytelnik przeczyta więcej niż 1/3 treści. Ewentualny kanibalizm sprzedaży książek na kindle dotknie tylko wydawców – jak zareagują z polityką cenową? Czy zobaczymy zjawisko podobne do książek dla studentów?

Ceny książek akademickich 2014

3. Jak ta usługa wpłynie na nasze zachowania jako klientów? Czy będziemy czytać więcej? Czy odejdziemy zupełnie od książek? A może nie wpłynie to na nasze nawyki czytelnicze?

4. Jak analizy Big Data wpływają na zmianę polityki cenowej? Czy decyzje cenowe producentów są racjonalne? Co nas czeka w tym obszarze w przyszłości?

5. Big Data, czy lepsze zrozumienie mechanizmów psychologicznych i socjologicznych? To pierwsze zakłada niewiedzę w odniesieniu do pytania dlaczego? Jeśli będziemy chcieli stosować cenotwórstwo o oparciu o drugie, bardziej naukowe podejście, to rodzi się pytanie, czy aby na pewno rozumiemy lepiej te mechanizmy?

I takich pytań rodzi się jeszcze wiele. Przypomina mi się rok 1992, gdy projektowaliśmy moduł 2 studium zarządzania finansami. Wtedy zarządzanie polityką cenową wydawało się znacznie prostsze i jeśli dobrze pamiętam, materiały nie zajmowały więcej niż 10 stron A4. Dziś można pisać całe książki w tym zakresie, a i tak wiele obszarów pozostanie owianych tajemnicą niewiedzy. W programie podyplomowego studium zarządzania finansami przedsiębiorstw sprzed 20 lat cenom poświęciliśmy tylko 1,5 godziny zajęć. Reszta modułu prowadzona była z perspektywy księgowej.

Program modul 3 ZFP 1994

 

Czytaj dalej

3 myśli na temat “Przyjemne i niepokojące”

  1. Czyli wygląda, że KindleUnlimited przyjęło model telewizji kablowej. Dodajmy, model, którego fundament zaczyna się walić, za sprawą AppleTV i innych podobnych serwisów. Co do praw autorskich, masz całkowitą rację w kontekście życia prywatnego. Prywatnie, wolę sam poszperać i znaleźć właściwą informację w strefie publicznej. W kontekście profesjonalnym, sytuacja nie jest jednoznaczna. Ile czasu pracownik będzie szukał darmowej informacji ? Ile opłaca mi się zapłacić, by ten czas skrócić ? Tutaj może być pole do popisu dla firm zajmujących się profesjonalną informacją (Springer, Elsevier). Tutaj jest też pole do popisu dla sektora edukacyjnego – nauczyć ludzi wyszukiwać i sortować informację. Niestety w tym kontekście „Ferdydurkę” staje się bardziej aktualna niż gdy była napisana.

  2. Cześć,
    „Taka jest Wola Boża” zostało zastąpione „Tak Wychodzi z Big-Data”🙂

    A na poważnie. W ofercie Amazona jest jedna niepokojąca rzecz, która może być rozwiązaniem zagadki. Razem z kontem KindleUnlimited osobnik dostaje też konto na Audible. Zastanawiam się, po co człowiekowi, który ma „dostęp do niezliczonej liczby książek i audiobooków” jeszcze konto dające dwie książki audio miesięcznie za 15 buksów ? Dodam, że konto na Audible mam od 2005 roku, jeszcze zanim Amazon ich kupił.

    Zastanawiam się, czy Amazon nie zrobił starego numeru, jaki robią kablówki – za pięć dych masz dostęp do niezliczonej liczby kanałów, ale jak byś chciał coś sensowenego obejrzeć, to i tak musisz dodatkowo zapłacić.

    Jeżeli to będzie prawdziwy flat-rate bez haków, i bez oskalpowania wydawców, to będzie super. W zasadzie za dyche można już mieć flat-rate na filmy (Watchever), muzykę (Spotify) teraz będzie na książki.

    1. Wiesz, ja z audible zrezygnowałem jakiś czas temu – nie byłem w stanie wysłuchać wszystkich audiobooków nabytych w ramach ‚flat fee’. Jeśli mnie pamięć nie myli, mam jeszcze kilkaset godzin słuchania. W ramach Amazon Unlimited ma być kilka tysięcy tytułów, teraz jest ponoć 2 tys. ze 150 tys. Zadziwiło mnie, że w ramach Kindle Unlimited nie ma wszystkich książek, a w szczególności bestsellerów NYT – te trzeba będzie kupować osobno, albo czekać aż zostaną udostępnione.

      Z drugiej strony rozrastają się darmowe repozytoria – od projektu Gutenberga poprzez Google Books, Wikisource i całą gamę innych, lokalnych i globalnych projektów…

      Tak na marginesie, uderzyło mnie niedawno, a w zasadzie uderza mnie już od jakiegoś czasu, że zapewne wkrótce znikną prawa autorskie i jest ku temu cała gama powodów. Najsilniejsze chyba to

      1) ekonomiczne – po co płacić za czyjeś słowa, jeśli toniemy w zalewie darmowych słów, w których i tak już nam trudno się połapać (darmowe repozytoria o coraz wyższej jakości dokumentów)

      2) technologiczne – postęp w niektórych dziedzinach jest tak szybki, że trudno jest rościć sobie prawa do czegoś, co się już zdezaktualizowało, albo wiadomo, że było błędne od początku… Szczególnie widać to teraz w medycynie, informatyce, itp.

      3) czasowe – zanim coś pojawi się w płatnej prasie czy telewizji poczytam o tym na Twitterze czy na wykopie. Podobnie jest z dłuższymi treściami. Zanim kupię książkę z gatunku non-fiction będę mógł ją przeczytać na blogu albo w odcinkach w innym darmowym repozytorium. Nawet jeśli autor nie pisze, to wydawca zmusi go do streszczenia książki na TEDzie, Google Talks albo na innej imprezie, z której zapis zobaczę w YouTube… Nawet ostatnio zastanawiałem się, co by było, gdyby ktoś nieco szybciej opublikował zawartość książki i potem sądził się z oryginalnym autorem?

      I tak można by mnożyć powody i mnożyć…

      Jeszcze jedna rzecz mi sprawia pewien kłopot. Denerwuje mnie, że w tej ogólnodostępnej wolnej strefie informacji polska wikipedia jest znacznie uboższa od angielskiej. Dziś rano np. sprawdzałem brain i mózgowie. Wygląda na to, że jesteśmy całe lata świetlne do tyłu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s