Pasożyt czy relacja symbiotyczna?

Facebook Zuckerberg Android mobile ekran startowy

Obejrzałem dość kiepską prezentację nowego produktu Facebooka. Zuckerbergowi brakuje charyzmy Jobsa – widać, że był spięty i brak mu umiejętności aktorskich. Produkt też nie jest rewelacyjny – rewolucji nie będzie.

Co innego zastanowiło mnie jednak na marginesie tej prezentacji. Otóż, Facebook chce startować na pierwszym planie, odsuwając system operacyjny Google’a na boczny tor (niewidoczny dla większości zwykłych użytkowników). Tym samym odsuwa od Googla przychody z wyszukiwania (na FB funkcjonuje konkurencyjny Bing Microsoftu).

Android ma być systemem otwartym. Google nie może zmusić nikogo do korzystania z własnego algorytmu wyszukiwania. Google+ nadal przegrywa z FB w obszarze społecznościowym. Niby symbioza Googla i Facebooka skierowana jest przeciwko Apple, ale może okazać się, że jedna ze stron poczuje się jak nieświadomy żywiciel pasożyta. I tu może zobaczymy historię nakładki Nortona na system operacyjny Microsoftu – Czy ktoś jeszcze pamięta Norton Commandera?

I jeszcze jedna refleksja po wczorajszym ogłoszeniu, że amazon.com przejął Goodreads. Niezależna społeczność pasjonatów dobrych lektur została zmonetyzowana przez monopolistycznego dostawcę. Dość dobrze widać tu kierunek działania:

(1) tworzymy użyteczny i darmowy portal,

(2) po przekroczeniu punktu krytycznego portal sam się rozwija i nabiera wartości; użytkownicy nieodpłatnie tworzą treści, które przyciągają nowych użytkowników i nakręcają popyt,

(3) nasz portal sprzedajemy monopolistycznemu dostawcy, który dzięki posiadanej technologii (big data) wie już nie tylko co użytkownicy kupują, ale też co lubią a co mi się nie podoba. Poprzez portal społecznościowy dostawca nabywa najlepsze narzędzie sprzedażowe – rekomendacje przyjaciół (rzeczywistych i wirtualnych). Dodam, że rekomendacje szczere, niewymuszone i autentyczne. Zapytajcie dowolnego sprzedawcę ile takie narzędzie jest warte.

Advertisements

7 myśli na temat “Pasożyt czy relacja symbiotyczna?”

  1. minął miesiąc:

    AT&T is planning to discontinue the HTC First, better known as the „Facebook Phone,” reports BGR. Released on April 12, the HTC First was touted as the first device to come with Facebook Home preinstalled, a feature that has not enticed buyers to purchase the phone.

    According to our source, AT&T sold fewer than 15,000 units nationwide through last week when the phone’s price was slashed to $0.99.

    czyli klapa na całej linni.

    1. Sylwek, Sun Tzu by powiedział, że czasem trzeba przegrać bitwę, by wygrać wojnę. Nie byłem zachwycony tym produktem. Nie sądziłem też, by się jakoś rewelacyjnie sprzedawał. Ale właśnie może porażka da im impuls by przemyśleć całą strategię?

      Miałem ostatnio pewną drobną porażkę i już widzę, że warta była chwilowego cierpienia… ucierpiała duma, ale w efekcie powstał znacznie lepszy produkt. O chwilowym cierpieniu już prawie zapomniałem, ale radość z nowego produktu jest wielka…

      A wracając do tematu wpisu, to zastanawiałem się nad charakterem relacji dwóch konkurentów – symbiotyczna, czy pasożytnicza. Na ten moment nie potrafię jeszcze powiedzieć. Na pewno ucierpiało HTC, bo wszak to pewnie oni ponieśli cały koszt stworzenia nowego produktu… Nie zdziwiłbym się też, gdyby za nakładkę HTC musiał uiszczać jakieś opłaty licencyjne. Poczekajmy, zobaczymy.

  2. Mirek, właśnie nie zepchnęły Norton Commandera do niszy. To Norton ubił Commandera, nie widząc dla niego przyszłości w Windows i widząc ogromne możliwości darmowego Dos Navigatora. I tu w sumie trochę był błąd, bo WIndows Commander (aktualnie Total, po sporze z Microsoftem o nazwę) ma się świetnie, mimo wielu darmowych odpowiedników (np. MuCommander zrobiony w Javie i działający prawie wszędzie).

  3. Jak już jesteśmy przy telefonach, to złamałem tabu i kupiłem sobie Nexusa 4. Hardware fajny, wyświetlacz rewelacyjny, koszt umiarkowany. Porównaniem jest iPhone-Stone-Age i iPad Mini – czyli ekran ma znacznie lepsze parametry. W zasadzie jest fajny, tylko brkuje tej wizualnej prostoty, elegancji. W pierwszym rzędzie cztery ikony, w następny pięć, w kolejnym trzy przyciski – i nie można tego zmienić.

    Zobaczymy jak będzie spisywał się Google Now w terenie. Póki co, ze względu na brak odpowiedniej karty SIM testuję telefon tylko na wifi.

  4. Norton Commandera nie da się zapomnieć 🙂
    na linuxie funkcjonuje midnight commander (md) który jest funkonolnie taki jam nc

    1. Sylwek, ale dla większości ludzi Norton kojarzy się tylko z programem antywirusowym, a nie z graficzną nakładką, która miała ukryć „trudny” system komend w DOS-ie.

      Norton, zamiast pisać własny system operacyjny cieszył się z pasożytowania, choć dość krótko, bo Windowsy zepchnęły Nortona do niszy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s