Usprawiedliwienie

Moi drodzy czytelnicy. Wszystkim, którzy piszą, dzwonią i w inny sposób dopytują dlaczego zamilkłem na blogu odpowiadałem do tej pory, że było to tylko chwilowe milczenie. Milczenie wynikające z braku czasu, nadmiaru pracy i innych okoliczności.

Takie tłumaczenie nie było jednak zgodne z prawdą. Dopiero dziś zdałem sobie z tego sprawę. Są poważniejsze powody dla których milczałem, choć zidentyfikowanie ich nie jest łatwym zadaniem.

Gdy wyrzucałem z siebie na bieżąco informacje które wydawały mi się ważne i warte upowszechniania, czynność pisania była jakby semi-automatyczna – słowa same formowały się w myślach, palce strzelały w klawiaturę i posty pojawiały się w miarę regularnie. Gdy jednak inne projekty oderwały mnie od tej codziennej czynności, coś się zastało, zardzewiało, zablokowało… Ciężko jest to teraz na powrót rozruszać.

Zdałem sobie sprawę, że brak czasu, to tylko usprawiedliwienie zastępcze. Jeśli coś chcę zrobić, to czas się zawsze znajdzie. I prawda ta dotyczy zapewne każdego z Was. Czas jest jak z gumy i jeśli ktoś nie chce się zgodzić z tym twierdzeniem proponuję następujący eksperyment:

  • ustawcie alarmy na każdą pełną godzinę (możecie wykorzystać budzik, zegarek, komputer, smartfona – cokolwiek pomoże wam zdiagnozować pełną godzinę.
  • gdy tylko alarm zadzwoni przez 3 minuty biegniecie w miejscu najszybciej jak to potraficie – to tylko 3 minuty z każdej godziny i nie wierzę, że ucierpi na tym Wasza produktywność, praca czy inne ważne życiowe cele
  • powtarzając takie ćwiczenie co pełną godzinę w pracy (jeśli bieganie przy biurku wydaje się obciachowe, możecie wyjść na jakieś schody p.poż i urozmaicić ćwiczenie przez 3 minuty biegając po schodach), okaże się że co tydzień biegacie równowartość maratonu albo dwóch (zależnie od tego jak szybko biegniecie przez te 3 minuty)

Brak czasu nie jest więc wytłumaczeniem. Można się tak przeorganizować, by codziennie napisać i opublikować choć krótkiego posta.

Większym problemem jest chyba nadmiar informacji. Stan na dziś – 26114 nieprzeczytanych maili, zapchane Kindle, iPhone, iPad, 3 komputery, 4 dyski USB, zatkany serwer firmowy, feed z FB nie do ogarnięcia, alarmy Google, Seeking Alpha, Bloomberga… Od jakiegoś już czasu widzę, że nie da się tego ogarnąć, a co chwila pojawia się jakaś nowa aplikacja, która pod pozorem zwiększenia mojej efektywności i zaoferowania większej użyteczności dorzuca tylko informacji do przeprocesowania… Currents, Flipboard, News 360, Pulse…

W natłoku informacji, które chciałbym Wam przekazać zatkał się mój lejek:

Obrazek

 I klops. Trzeba teraz lejek całkiem opróżnić i zacząć od początku. Trzeba zadać sobie pytania – do kogo piszę, co i jak piszę, co chcę tym osiągnąć. I zanim uda się zapisać odpowiedzi, to lejek znów wypełnia się nadmiarem informacji i znów się zatyka…

I mój problem polega chyba na tym, że wiem co należy zrobić, tyle że zamiast zrobić to, znajduję stale inne wytłumaczenia. Czy wy też tak macie?

Reklamy

3 myśli na temat “Usprawiedliwienie”

  1. Gdy dochodzisz do masy krytycznej po prostu musisz odciąć niepotrzebne rzeczy. Jeśli masz 26 000 nieprzeczytanych wiadomości to zacznij od wypisania się z tych wszystkich newsletterów skoro i tak ich nie czytasz. Z tym bieganiem przy biurku fajny przykład 😉
    I pamiętaj słonia się je po kawałku!

    Liczę, że będziesz dalej pisał gdyż bardzo cenię Twój blog. Smutne jest to, że ktoś piszący o dupie maryny, albo gorzej – piszący o tym, że ktoś inny napisał o dupie maryny jest bardziej popularny od fachowego bloga takiego jak Twój 😦

  2. Mirku,
    moja recepta na ten stan wiaze sie z pewnym zalozeniem: jestesmy jak naczynie, ktore wraz z natlokiem informacji zaczyna sie napelniac, zagrazajac przelaniem. Sztuka jest w pewnym momencie po prostu odciac gruba kreska, gwaltownie pozbyc sie czesci „cieczy” i dzialac dalej…:) powodzenia! trzymam kciuki 🙂 p.s. przepraszam za brak polskich znakow.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s