Apple 2012

101 sposobów na uratowanie Apple

Dziś odbędzie się doroczna konferencja dla developerów Apple „WWDC 2012”. Nie zamierzam spekulować, co dziś nam Apple oznajmi. Zamierzam natomiast przypomnieć pewien artykuł sprzed 15 lat, w którym zespół Wired dawał firmie rady jak przetrwać. Artykuł zatytułowany był „101 Ways to Save Apple”, czyli „101 sposobów jak uratować Apple”.

Czy rady były pomocne?

Oceńcie sami

Niniejszy artykuł niech będzie przestrogą dla tych, którzy tworzą strategie w oparciu o opinie eksperckie. W celach edukacyjnych cytuję rady w oryginale. Po polsku są tylko moje oceny z luźnym tylko tłumaczeniem.

Dla osób niezaznajomionych z amerykańską akademią jedna drobna uwaga co do tytułu. 101 odnosi się nie tylko do ilości rad, ale także do nazw kursów uniwersyteckich, które skonstruowane są jako absolutne podstawy. W tym kontekście tłumaczenie mogłoby równie dobrze brzmieć jako „Podstawy ratowania Apple”.

1. Admit it. You’re out of the hardware game. Outsource your hardware production, or scrap it entirely, to compete more directly with Microsoft without the liability of manufacturing boxes.

Rada numer 1 zalecała firmie zaprzestanie produkcji sprzętu. Eksperci sugerowali by Apple zaczęło konkurować z Microsoftem w domenie oprogramowania. Gdyby Steve Jobs ich posłuchał, nie mielibyśmy zapewne ani Maców, ani iPodów, iPhone’ów, iPadów i iTV (to ostatnie dopiero nadejdzie, choć już niektórzy krytykują, że będzie to błąd strategiczny). Z perspektywy lat była to zła rada.

2. License the Apple name/technology to appliance manufacturers and build GUIs for every possible device – from washing machines to telephones to WebTV. Have them all use the same communications protocol. Result: you monopolize the market for smart devices/homes.

Rada numer 2 – sprzedajcie licencję do nazwy i technologii Apple producentom wszelkich możliwych urządzeń, od pralek, przez telefony to telewizji internetowej. Spowodujcie, by używali tego samego protokołu komunikacyjnego i tego samego interfejsu graficznego. W ten sposób zmonopolizujecie rynek na inteligentne urządzenia/domy. Tu rada jest tylko częściowo dobra. Apple poszło we właściwym kierunku, ale nie poprzez licencjonowanie. Firma zaczęła samodzielnie wytwarzać urządzenia, rewolucjonizując przy tym kilka segmentów branżowych. I choć nie mogę sobie wyobrazić w domu lodówki z symbolem jabłuszka, to oczyma wyobraźni widzę, jak Siri dzwoni do mnie lokalizując mnie w sklepie i przypomina by kupić mleko, czy czego tam jeszcze lodówce brakuje.

3. Start pampering independent software vendors. Your future depends on strong, user-friendly software. ISVs are losing confidence and crossing over to the Dark Side to take advantage of Wintel’s market share. Remember what happened to OS/2 – not enough applications, updates too late, scarce industry support. And all the marketing dollars IBM threw at it couldn’t help.

Rada numer 3 zalecała dopieszczanie niezależnych producentów oprogramowania. Tu rada częściowo dobra. Apple usłuchało przestrogi, choć o dopieszczaniu producentów oprogramowania nie może być mowy. Po prostu stworzono dobrą platformę developerską i umożliwiono zarabianie pieniędzy – ot takie podstawy, które umożliwiły sukces obu stronom.

4. Gil Amelio should steal a page from Lee Iacocca’s book – work for one year without a salary, just to inspire the troops.

Rada numer 4 zachęcała dyrektora zarządzającego by przez rok popracował bez wynagrodzenia. Miało to zainspirować pozostałych pracowników. Ta rada w mojej ocenie była zła, bo choć Steve Jobs pracował za umownego dolara rocznie, to nie miało to żadnego wpływu na osiągnięcia firmy. Owszem, mamy wiele przykładów firm, w których zarządzający pobierają tylko nominalne wynagrodzenie, ale jest to spowodowane innymi powodami – głównie chodzi o oszczędności podatkowe samych zarządzających. Z uporem maniaka będę się upierał, że za godziwą pracę powinno być godziwe wynagrodzenie.

5. Straighten out the naming convention. Link model numbers to processor speed. When buying a 3400 laptop computer, what, exactly, are you getting? Unless you study the brochures, you don’t know how it compares with its competition. On the other hand, Wintel talks explicitly about processor speed. It’s a Pentium 200-MHz box.

Rada numer 5 – uprościć konwencję nazewnictwa – znów tylko częściowo poprawna. Byłaby poprawna, gdyby tylko na tym się zakończyła. Eksperci Wired sugerowali (wzorem producentów sprzętu na platformie Windowsa i Intela) dodawanie nazw albo prędkości procesorów. Na szczęście dla nas, Apple uprościło nazwy i linie produktowe. Za wyjątkiem kilku „geeków”, większość użytkowników nie wie jaki ma procesor w iPhonie albo w Ipadzie. Nie chodzi bowiem i ilość megaherców, tylko o łatwość używania i płynność przewijania. To co w tej dziedzinie zrobiło Apple było prawdziwą rewolucją.

6. Apologize. You’ve let down many devoted users and did not deliver on the promise of the Macintosh platform.

Rada numer 6 sugerowała przeproszenie użytkowników. Tu zdania mogą być podzielone. Osobiście nie widzę za co Apple miałoby mnie przepraszać. Gdyby wady Apple przyrównać do Microsoftu, to Bill Gates powinien był chodzić na kolanach. Owszem, uważam że w ciągu ostatnich 15 lat zdarzały się wpadki za które firma powinna była przeprosić użytkowników – choćby sprawa anteny i zasięgu w iPhone4, ale tu rada jest prosta – jest wpadka, trzeba przeprosić, szybko naprawić, a poszkodowanych zrekompensować. Tak zresztą zrobiła niedawno krytykowana przeze mnie Nokia i ostatnio robi Woblink. Generalnie rada jest dobra.

7. Don’t disappear from the retail chains. Rent space in a computer store, flood it with Apple products (especially software), staff it with Apple salespeople, and display everything like you’re a living, breathing company and not a remote, dusty concept.

Rada numer 7 jest zła. Zalecało zalanie produktami ze znakiem jabłuszka wszystkich sklepów komputerowych. Jedyny dobry element rady, to zatrudnienie pracowników Apple jako sprzedawców. Gdyby Apple nie zbudowało własnej sieci sklepów, nie odniosłoby takiego sukcesu jak teraz. Apple odróżnia się nie tylko produktem, ale też i sposobem obsługi klienta. Nie wyobrażam sobie by możliwe było takie budowanie napięcia przy wypuszczaniu produktów na rynek, gdyby produkty pojawiały się w sklepach nie dla idiotów…

8. Buy a song. Last year, it would have been „Respect” by Aretha Franklin. This year, maybe it’s „Ain’t too Proud to Beg.”

Rada numer 8 znów dobra tylko częściowo. Eksperci zalecili, by Apple kupiło sobie piosenkę. Suberowali „Nie jestem zbyt dumny by żebrać”. Owszem, trzeba przyznać, że Steve Jobs wyżebrał dokapitalizowanie u Billa Gatesa, ale przy okazji kupił sobie całą branżę muzyczną.

9. Fire the people who forecast product demand. In 1996, you had a million dollars in back orders for the PowerBook 1400, while the warehouses were full of unsold Performas.

Rada numer 9 – Wywalić z pracy planistów. Tu trudno mi się ustosunkować. Generalnie była to chyba dobra rada, choć również nie w tym kontekście w jakim eksperci jej udzielili. Zbyt wiele planowania nie prowadzi z reguły w dobrym kierunku. Z perspektywy czasu uznam, że rada była dobra, bo niedoszacowany rynek i konieczność oczekiwania na produkty były chyba jednym z kluczowych czynników sukcesu. Jeśli ktoś nie wierzy, polecam fotoreportaż mojego syna, który koczował przed sklepem Apple w Londynie by kupić pierwszego iPhone’a http://bit.ly/NsGUxU

10. Get a great image campaign. Let’s get some branding (or rebranding) going on. Reproduce the „1984” spot with a 1997 accent.

Rada numer 10 – zrobić dobrą kampanię wizerunkową. Rada jest dobra, bo reklama jest dźwignią handlu i generalnie nigdy jej nie jest za wiele

11. Instead of trying to protect your multicolored ass all the time, try looking forward. You’ve gotten stale by adopting the worst aspects of your competitor’s business practices.

Rada numer 11 – zamiast chronić 4 litery patrz w przyszłość. Ta rada jest dobra i w zasadzie można ją zastosować w odniesieniu do każdej firmy. W oryginale rada jest bardziej dosadna i zasługuje na odrębny wpis.

12. Build a fire under your ad agency. People don’t need warm, fuzzy infomercials about the Mac family. And who cares what’s on Todd Rundgren’s PowerBook? People want to know about power (the CPU kind, not George Clinton’s), performance, and price.

Rada numer 12 sugerowała rozpalenie ogniska pod agencją reklamową. Niestety, eksperci sugerowali informowanie o procesorach, osiągach i cenach. Dlatego w jednym punkcie mamy radę dobrą i radę złą.

13. Exploit every Wintel user’s secret fear that some day they’re going to be thrown into a black screen with a blinking C-prompt. Advertise the fact that Mac users never have to rewrite autoexec.bat or sys.ini files.

Rada numer 13 jest dobra, choć osobiście inaczej bym ją sformułował. W oryginale przestrasz użytkowników czarnym ekranem i migającym kursorem i poinformuj, że użytkownicy Maca nigdy nie musieli grzebać w plikach systemowych. Rada jest dobra, jeśli zinterpretujemy ją jako stawianie na przyjazność produktu. Nic dodać, nic ująć.

14. Do something creative with the design of the box and separate yourselves from the pack. The original Macs stood out because of their innovative look. Repeat that. Get the folks at Porsche to design a box. Or Giorgio Giugiaro. Or Philippe Starck. We’d all feel better about shelling out the bucks for a Power Mac 9600 if we could get a tower with leopard spots.

Rada numer 14 – zróbcie coś kreatywnego z pudełkiem, by odróżnić się od tłumu. Rada bardzo dobra, do której zresztą firma stosuje się z religijnym pietyzmem.

15. Dump (or outsource) the Newton, eMate, digital cameras, and scanners.

Rada numer 15 – porzućcie Newtona, eMate, kamery cyfrowe i skanery. Ta rada była dobra krótkoterminowo. Chodziło o to, by zaprzestać produkcję nietrafionych urządzeń i zacząć od nowa. Do tej rady nie mam się jak ustosunkować, bo gdyby nie te produkty, być może nie byłoby iPoda i iPada, nie wspominając o iPhone.

16. Take better care of your customers. You need every one. Make customer service a point of pride. Many Mac users feel alienated and have jumped ship.

Rada numer 16 – Lepiej dbajcie o swoich klientów, jest radą uniwersalną. Każda firma powinna o tym pamiętać. Zadziwia mnie jak rzadko czuję się doceniony jako stały klient, nawet jeśli mam jakąś złotą, diamentową albo kryształową kartę stałego klienta.

17. Build some decent applications that the business community will care about.

Rada numer 17  jest częściowo dobra. Kluczem sukcesu dla Apple było nie budowanie aplikacji dla biznesu, tylko tworzenie aplikacji masowych. Biznes sam się przyciągnął, gdy kadra zarządzająca zaczęła domagać się od informatyków zatrudnionych w ich firmach, by aplikacje biznesowe zostały zintegrowane z iPadami i iPhone’ami.

18. Stop being buttoned-down corporate and appeal to the fanatic feeling that still exists for the Mac. Power Computing’s „I’ll give up my Mac when they pry it from my stiff, dying fingers” campaign hits the right note. In the tech world, it’s still a crusade. Support the Mac community, and the Mac community will support you.

Rada numer 18 jest bardzo dobra – zbuduj i wspieraj społeczność, a społeczność będzie Cię wspierać. To także dla wielu biznesów rada uniwersalna, choć niewiele firm potrafi dobrze współpracować ze swoją społecznością – nawet w dekadzie portali społecznościowych.

19. Get rid of the cables. Go wireless.

Rada numer 19 – pozbądź się kabli i postaw na dostęp radiowy, była rewelacyjna. Choć nie do końca udało się nam uniknąć kabli – te które zostały są bardzo przyjazne (namagnesowane wtyczki w kablu zasilającym). Jeśli doniesienia dzisiejsze się sprawdzą, to Apple przedstawi nowe rozwiązania sieciowe.

20. Tap the move toward push media by creating a network computer with state of-the-art technologies, e.g., videogame support for Nintendo 64, top notch graphics such as QuickDraw 3D, and the best possible bandwidth.

Rada numer 20 – stwórz komputer sieciowy (okrojony netbook pod gry) Apple chyba potraktowało po swojemu. Zamiast komputera stworzyli zupełnie nowe urządzenia, dlatego rada była zła

21. Sell yourself to IBM or Motorola, the PowerPC makers. You can become the computer division that Motorola wants or the alternative within IBM. This would give the company volume for its PowerPC devices and leverage for other PowerPC offerings.

Rady 21 nawet nie chcę komentować – sprzedaj się IBM, Motoroli albo innemu producentowi komputerów. Tragiczna rada.

22. Create a new kids’ computer, an upgradable Wintel-compatible machine, in bright rugged colors that can take stickers and duct tape, and that a young user can call his/her own. This machine has two killer apps: autograding of homework for the teachers; passing notes via wireless for the kids. Price: US$350 before upgrades.

Rada 22 jeszcze gorsza od poprzedniej – stwórz kolorowego klona peceta z niską ceną. Tragiczna rada.

23. Create a new logo. The corporate graphic of the multicolored apple was tired in the 1980s, now it’s positively obsolete. Plaster the new logo on hats and T shirts to be worn conspicuously by Andre Agassi, Nicolas Cage, and Ashley Judd.

Rada 23 – stwórz nowe logo i wklej je na czapki i koszulki noszone przez sportowców, aktorów i celebrytów. To znów rada uniwersalna, która sprawdzi się w każdym kontekście – choć osobiście nie podoba mi się nowe logo PZU. Apple odświeżyło swoje logo rok później i pozbyło się kolorów. Ich nowe logo mi bardzo przypadło do gustu. Dobra rada, choć samo logo nie wystarczy.

24. Pay cartoonist Scott Adams $10 million to have Dilbert fall in love with a Performa repairwoman.

Rada 24 – zapłaćcie twórcy Dilberta 10 milionów dolarów…  Dobra rada – dobry humor zawsze pomagał sprzedawać. Kilku doskonałych rysowników mamy w kraju, choć niestety żadnemu z nich nie udało się odnieść globalnego sukcesu. Na polskie warunki polecam mistrza Mleczko.

25. Portables, portables, portables. Pick the best-of-breed Wintel in each of the portable categories and then better it. Wintel has a fantastic range.

Rada 25 była zła, bo sugerowała małpowanie przenośnych pecetów na windowsach. Owszem, można próbować ulepszać istniejące produkty, ale też można zrobić to co zrobiło Apple – stworzyć sobie błękitny ocean, na którym nie ma konkurencji!

26. If you sell it, make it! Stop releasing new products if you can’t fulfill the orders. Angering the few loyal customers you still have isno way to do business.

Rada 26 też chyba z perspektywy czasu jest zła, bo nie ma nic, co buduje pożądanie bardziej niż brak danej rzeczy. Pisałem już zresztą o tym powyżej. Rada jest zła.

27. Relocate the company to Bangalore and make it cheap, cheap, cheap.

Rada 27 – przenieście firmę do Indii i produkujcie tanio, tanio, tanio. Zła rada. Konkurencja cenowa nie zbudowała jeszcze żadnej wielkiej i trwałej firmy – gdzie dziś jest Daweoo. Nawet hinduska Tata zarabia więcej na Jaguarze niż na swoich Tata Nano.

28. Don’t lose your sense of humor. Build a very large life preserver and display it in front of your Cupertino, California, headquarters.

Rada 28 – nie tracić poczucia humoru. Problem w tym, że poczucie humoru odeszło z Apple razem ze Stevem Wozniakiem – on jeden lubił robić psikusy. Steve Jobs miał przebłyski poczucia humoru w pierwszych latach, a po jego odejściu firma była raczej smutniasta. Poczucie humoru wróciło i dlatego traktuję tę radę jako dobrą.

29. Work closely with Hewlett-Packard, Casio, or someone who understands power management. When was the last time anyone got more than 60 minutes out of a PowerBook battery?

Rada 29 jest dobra, choć Apple samo stało się w tej domenie innowatorem. Czytając po latach aż mi się wierzyć nie chce, że eksperci mieli tak mało zaufania do pracowników jabłuszka.

30. Reach forward by reaching back. Secure the hearts and wallets of college students through a highly targeted AppleLoan program.

Rada 30 jest chyba dobra, ale w sposób pokrętny. Jak już wielokrotnie pisałem na blogu, Apple ma problem z gotówką – od lat mają jej zbyt wiele. W USA oferują już zakupy ratalne, choć logicznym krokiem byłoby stworzenie własnego banku. Patrząc jednak na problemy systemu bankowego w xxi wieku, nie do końca jestem przekonany, czy byłby to dobry pomysł. Może więc rada jest zła, a Apple powinno po prostu wypłacać wysokie dywidendy? Z ręką na sercu przyznam jednak, że sam już nie wiem.

31. Build a PDA for less than $250 that actually does something: a) cellular email b) 56-channel TV c) Internet phone.

Rada 31 jest zła, bo jak Apple udowodniło, można uzyskać wyższą cenę i nadal mieć problem z zaspokojeniem popytu.

32. Advice to Gil Amelio: shorter speeches, tighter pants.

Rada 32 była zła, bo zakładała kontynuację zarządu. Wystarczyło zmienić człowieka u steru, by firma zaczęła odnosić sukcesy. To utwierdza mnie w przekonaniu, że najważniejszym czynnikiem sukcesu dla firmy jest pierwszy filar, czyli zarząd i właściciel (to z mojego modelu oceny ryzyka kredytowego).

33. Change the visual presentation of marketing/advertising to signal that real change is under way. Focus attention (operationally and in marketing terms) on Apple’s concrete growth. Boldly setting the milestones along the path to rebirth and hitting them is the only way to evolve the marketing message that so far has focused on undelivered promises.

Rada 33 – z perspektywy 15 lat jest zła, bo sama zmiana wizerunkowa nie jest wystarczająca. Sam marketing nawet przy pomocy najlepszych kampanii nie pociągnie firmy do sukcesu. Może jedynie dać krótkoterminowy zysk w kwartalnym czy rocznym rachunku wyników. Tu eksperci zalecali sygnalizowanie wizji. Steve Jobs zaczął sprzedawać doskonałe , innowacyjne produkty. I to było czynnikiem sukcesu.

34. Port the OS to the Intel platform, with its huge amount of investment in hardware, software, training, and experience. Don’t ignore it; co-opt it. Operating systems are dependent on installed base; that is your biggest hurdle now. It is not the head-to-head, feature-set comparison between Windows and Mac OS.

Rada 34 sugerowała przejście na procesory Intela. To akurat była dobra rada, bo komputery Apple przyśpieszyły na nowych procesorach. Jeśli już trzeba z kimś współpracować, to należy współpracować z najlepszymi, a Intel był w owym czasie bezkonkurencyjny.

35. Get MkLinux and BeOS to run on PowerBooks.

Rada 35 była zła. Można co prawda uprawiać gdybologię stosowaną, ale po co? Gdy już raz ktoś zaczął pracować na ekosystemie Apple, to nawet dyskutować na ten temat się już nie chce.

36. Clone the PowerBook. When the shabbily made 5300s started to fall apart, catch on fire, and explode, a lot of Apple customers were forced to turn to Wintel for laptops. There was no place else to go. If clones had been available, the users might have stayed in the family.

Rada 36 – zezwolić na klonowanie. Bardzo zła rada. Czynnikiem sukcesu Apple był dokładnie odwrotny kierunek. Apple odnosi sukces, bo jest niepowtarzalne i unikalne.

37. Take advantage of NeXT’s easy and powerful OpenStep programming tools to entice a new generation of Mac software developers.

Rada 37 – zbudować system operacyjny nowej generacji na bazie systemu OpenStep. Bardzo dobra rada, którą Apple zastosowało w swojej strategii.

38. Make it easier for ISVs to make applications for both Apple and Wintel environments – if not at the desktop, then certainly at the server. Without these innovations, the only hope is to keep what is left of the installed base.

Rada 38 – ułatw niezależnym producentom oprogramowania dostosowanie aplikacji windowsowych do systemu operacyjnego Apple. Zła rada. Trzeba pamiętać, że system Office był najpierw zaprojektowany na Maca, a potem dopiero przeprogramowany na Windows. Za wyjątkiem Excela nie ma niczego, czego by mi na Macu brakowało. Teraz i tak wszystko idzie w stronę aplikacji mobilnych na chmurach…

39. Build a laptop that weighs 2 pounds.

Rada 39 – zbuduj komputer, który waży poniżej kilograma. Dobra rada – zmierzamy w tym kierunku z Macbook Air.

40. Cash in on millennium fever with an ad campaign that portrays Apple as a return to basics, a rediscovery of simplicity and purity, a rejection of complexity.

Rada 40 – wykorzystaj strach przed rokiem 2000. Zła rada. Generalnie nie cierpię negatywnych kampanii. Druga część rady jest dobra – powrót do podstaw, prostota, czystość i odrzucenie skomplikowania.

41. Arrange venture funding for new, cutting-edge multimedia publishers – this is where you shine and where the public will become interested again.

Rada 41 – inwestuj w wydawców multimedialnych. Zła rada. Apple zrobiło zupełnie inną rewolucję, a ówcześni wydawcy multimedialni wyginęli jak nieprzystosowane gatunki w procesie ewolucji.

42. Organize a telethon. Hire Jerry Lewis to get dewy-eyed over the new line of Mac products.

Rada 42 – zorganizuj akcję charytatywną? Ale po co? Zła rada.

43. Remain committed to the openDVD Consortium, addressing the issues of implementing digital versatile-disc technology. You’ve always been a bridge between the entertainment and high tech industries. Maintain it.

Rada 43 – czy ktoś dziś jeszcze używa dysków DVD? Mam ich co prawda całą szafę, ale już nie bardzo mam gdzie je włożyć, by obejrzeć? Jest jeszcze stary iMac… Wkrótce jednak ta technologia podzieli losy taśm i kaset magnetofonowych.

44. Continue your research in voice recognition. It’s the only way you’re going to compete in videoconferencing and remote access.

Rada 44 – kontynuuj badania nad rozpoznawaniem mowy. Dobra rada. Era Siri jeszcze nadejdzie. Na razie to tylko bajer, ale wkrótce będziemy zmieniać kanały w TV za pomocą głosu. Na razie stosuję tylko w samochodzie.

45. Don’t raise the Mac OS licensing fee. Cloners have helped stabilize and even increase market share for the Mac OS; this keeps software developers happy.

Rada 45 – nie podnosić ceny na licencję systemu operacyjnego Maca. Zła rada. Apple przestało licencjonować ten system wkrótce po publikacji artykułu.

46. Stop wasting time on frivolities like Spartacus, the 20th-anniversary Mac. Get over yourself … at least for a while.

Rada 46 – przestańcie tracić czas na produkty niszowe. Dobra rada. Zarabiać wielkie pieniądze można tylko na masowych produktach. Widać to zresztą po wynikach Apple w ostatniej dekadzie. Powinienem sobie takie hasło powiesić nad biurkiem. Niestety ja nadal jestem niszowy.

47. Work on ways to make your lower-end models truly upgradable. Giving customers a definite, manageable upgrade path will attract and hold customers. People need to be able to upgrade and expand, so they don’t feel dead-ended every time Apple changes its mind. Upgrading a IIvx to a Power Mac is theoretically possible, but there are so many hardware and software problems that the experience is enough to turn a nun into a crack-smoking serial killer.

Rada 47 – Zmieńcie swoje najtańsze produkty tak, by można je było samodzielnie ulepszać. Zła rada. Przy obecnym postępie technologii prędzej kupię nowy komputer, niż zacznę grzebać w bebechach. Czy ktoś kiedyś próbował wymienić procesor w tablecie Samsunga? Apple uniemożliwiło otwieranie urządzeń i był to dobry ruch.

48. Get Ben & Jerry’s to name a flavor after you. Suggestion: Apple Silicon Chip Supreme.

Rada 48 – po prostu głupia rada. Nie wystarczy nazwać jakiegoś smaku lodów mianem Apple, by marka odżyła. Tego niestety nie wie wielu polskich producentów.

49. Bring back Andy Hertzfeld and the other original Mac folks to explain to the executive team that simplicity and design elegance are what made the Mac attractive to developers in the first place and what still makes the Mac unique: automounting diskettes, self-configuration of hardware, direct manipulation of files, free-form filenames with spaces and no three-dot suffixes, uniform user interface across applications.

Rada 49 – ściągnijcie oryginalnych twórców Maca – dobra rada. Nie ściągnęli Herzfelda, ale Steva Jobsa i było to chyba najlepszym ruchem w historii Apple.

50. Give Steve Jobs as much authority as he wants in new product development. Let Gil Amelio stick to operations. There’s no excitement at the top, and Apple’s customers want to feel like they’ve joined a computer revolution. Even if Jobs fails, he’ll do it with guns a-blazin’, and we’ll be spared this slow water torture that Amelio has subjected us to.

Rada 50dobra rada, bo dali Jobsowi pełną władzę i pozbyli się Amelio. Z drugiej strony, w oryginalnym brzmieniu eksperci zakładali, że Amelio pozostanie nadal dyrektorem zarządzającym i w tej części rada była zła.

51. Speak to the consumer. Not to the press, not to the competition, but to the people who grew up with the Mac.

Rada 51 – rozmawiaj z konsumentami a nie z prasą czy konkurencją. Rada dobra, bo uniwersalna. Nic dodać nic ująć. No może jedna uwaga – Steve Jobs nie robił badań panelowych z iPodem. Po prostu stworzył świetny produkt i dobrze go sprzedał. Podobnie było z kolejnymi motorami napędowymi Apple. Pytanie konsumentów jest dobre, ale tylko przy ulepszaniu istniejących już produktów. Tworzenie nowych wymaga narzucenia własnej wizji.

52. Return to the heady days of yore by insisting that Steve Jobs regrow his beard.

Rada 52 pokazuje, że ekspertom brakuje już pary i wymyślają na siłę bezsensowne rozwiązania. Takie zjawisko często widać zresztą w procesach restrukturyzacji przedsiębiorstw. Co ma broda Steva do sukcesu Apple – a może ja tu czegoś po prostu nie rozumiem i moc jest tylko z brodą?

53. Recharge your strategy for Europe, where the PC market penetration is lower than in the US and the population is educated and interested in high tech. There’s an opening there that doesn’t exist here.

Rada 53 – ukierunkować wysiłek strategiczny na Europę, kosztem USA wydaje się błędna. Zwróćcie też proszę uwagę, że eksperci totalnie pominęli pozostałe kontynenty. Anno Domini 2012 byłaby afera, że artykuł był rasistowski. Rada byłaby dobra, gdyby sugerowała strategię globalną, a tak jest po prostu do kitu.

54. Sell off the laser printer business. Create an auction between HP and Lexmark International. Get Japanese companies into the act. Sell to one that’s already making money in the printer business or to one that makes related products. That way, the buyer is getting increased market share.

Rada 54 – sprzedajcie produkcję drukarek konkurencji. Z perspektywy lat była to chyba dobra rada.

55. Give the company that buys the printer business a contract to manufacture printers with the Apple trademark and then put it in your existing distribution system. Selling off the manufacturing assets for printers provides a one-shot infusion of cash that reduces the drain on the balance sheet. You also make a distribution margin on the printers and associated supplies.

Rada 55 – sprzedajcie licencję na logo temu, kto kupi od was drukarki. Zła rada. Mogłoby to spowodować rozwodnienie marki. Tu jestem skłonny przyznać rację Bruce’owi Hendersonowi z BCG, ze wściekłe psy należy odstrzelić.

56. Stick to your schedule. After canceling the long awaited Copland, you can’t afford to miss even one of your OS deadlines.

Rada 56 – trzymaj się harmonogramu. Generalnie rada dobra, choć Apple opóźniło się o lat kilka z nowymi systemami. Teraz też opóźniają się z Apple TV i jakoś nikt zbytnio nie narzeka.

57. Bring back John Sculley. He would provide a convenient whipping boy.

Rada 57 – Przywrócenie poprzedniego prezesa, by stał się chłopcem do bicia, to chyba rada dla prezesa PIS. Poszukiwanie winnych nie uzdrowiło jeszcze żadnego przedsiębiorstwa. Rada więc bezsensowna.

58. Create dollar incentives to attract software vendors to write for the upcoming Rhapsody platform. You have cash in the bank – use it.

Rada 58 – przekupywanie producentów oprogramowania by pisali dobre programy jest złym pomysłem. Kilka firm się na tym nieźle przejechało, kilka nawet upadło. Gotówkę lepiej wykorzystać na inne cele. A producenci oprogramowania będą pisać, jeśli będą wiedzieć, że ich programy się będą dobrze sprzedawać.

59. Invest heavily in Newton technology, which is one area where Microsoft can’t touch you. Build voice recognition and better gesture recognition into Newton, making a new environment for desktop, laptop, and palmtop Macs. Newton can also be the basis of a new generation of embedded systems, from cash registers to kiosks.

Rada 59 – inwestowanie w Newtona było złą radą, ale już dalsza część jest bardziej sensowna. Gesty, ruchy i głos – to przyszłość komunikacji z naszymi urządzeniami. Ale już na innej platformie. Swoją drogą brak mi trochę piórka, przy pomocy którego mógłbym sobie pisać na kartce (ekran jest zbyt toporny), a komputer rozpoznawałby moje odręczne pismo. Tak samo trudno mi oderwać się od klawiatury, ale może to wieloletnie przyzwyczajenia.

60. Abandon the Mach operating system you just acquired and run Windows NT kernel instead. This would let Mac run existing PC programs. (Microsoft actually has Windows NT working on Mac hardware. It also has emulation of Mac programs with NT running on both Power PC and x86.)

Rada 60 – przejdźcie na Windows – bardzo, ale to bardzo zła rada.

61. Ink a promotion/development deal with Shaquille O’Neal; introduce designer Shaqintosh model.

Rada 61 – rapujący koszykarski Mac może i byłby hitem, ale i bez tego Apple sobie poradziło. Biorgrafia Steva Jobsa pokazuje, że miał on znacznie lepsze pomysły na promocję.

62. Build a computer that doesn’t crash.

Rada 62 – z natury uniwersalnych: zbudujcie komputer, który się nie zawiesza. Generalnie dobra rada.

63. Make Java work on your OS. Then develop an enterprise computing strategy in partnership with Sun. Java is not a magic bullet, but supporting it will keep Mac owners happy and prevent them from looking elsewhere.

Rada 63 – udostępnijcie Javę na systemie operacyjnym – nie mam kwalifikacji by ją ocenić. Koledzy mówią, że rada była dobra.

64. Team up with Sony, which wants to get into the computer business in a big way – think Sony MacMan.

Rada 64 – połączcie się z sony, które chce wejść w biznes komputerowy – zła rada. Gdzie dziś jest Sony, a gdzie Apple. Były co prawda jakieś wspólne przedsięwzięcia, ale tu odsyłam Was do biografii Jobsa.

65. Roll out the Mac Plus again as a hip retro machine. Make it really, really uncool to use whizzy, leading-edge PCs.

Rada 65 – stwórzcie hipsterski komputer i spowodujcie, że używanie najnowocześniejszych pecetów nie jest cool. To była chyba niezła rada krótkoterminowa – takie były przecież pierwsze modele iMac i kampanie reklamowe. Zresztą wszystkie nowe produkty Apple są cool – prawie nikt z użytkowników nie pasjonuje się bebechami, wszyscy chcą je po prostu mieć.

66. Get the top systems integrators to push NeXT’s WebObjects as the ultimate intranet/Internet development environment. You cornered desktop publishing. What do you think the Web is becoming?! Besides, there’s plenty of room in this area for new tools.

Rada 66 – z długiej perspektywy rada była zła. Wygrała otwarta platforma developerska.
67. Tighten the focus on your publishing niche – both print and electronic – and seek to dominate it in every way.

Rada 67 – skoncentruj się na niszy wydawniczej – zła rada. W zasadzie to pierwszy raz dociera do mnie, że strategie niszowe mogą być dobre wyłącznie dla segmentu SME. Z perspektywy Apple – podążają za miliardami i to chyba jest lepsza strategia.

68. Retain your Apple Fellows at all costs. With Don Norman and Alan Kay recently leaving, there is a serious drain in the Big Think department.

Rada 68 – utrzymaj za wszelką cenę twórców początkowego sukcesu. Cóż, jak mówi mój syn jestem za miękki by budować duży biznes. Z perspektywy konsultanta odpowiem więc, że była to zła rada. Ludzie się wypalają i po co utrzymywać ich za wszelką cenę jeśli nie wnoszą nowych produktów? Steve Jobs nie miał problemu z odsuwaniem zbędnych ludzi.

69. Change your name to Snapple and see if you can dupe Quaker Oats into buying you.

Rada 69 – zmień nazwę na Snapple – jest po prostu głupia, więc nie będę jej dalej komentować.

70. Simplify your PC product line. Reduce the number of Apple motherboards and the number of distinct Apple system models.

Rada 70 – uprość linię produktową i ogranicz liczbę komponentów. Dobra rada. Tak też się stało po powrocie Jobsa.

71. Become a graphic design company and dominate your niche the way Sun and Silicon Graphics do.

Rada 71 – zmieńcie się w firmę projektową. Zła rada. Co ciekawe, IBM stał się teraz firmą księgową i doradczą. Poczekajmy jeszcze i ocenimy, czy było to dobre posunięcie. IBM ma niesłychaną siłę przetrwania pomimo błędnych decyzji strategicznych. Powstały zresztą na ten temat już całe książki.

72. Try the industry-standard serial port plug. RS-422 should be a last resort.

Rada 72 – wypróbuj standardowy port szeregowy. RS-422 powinien być złączem ostatniej nadziei. Nie znam się na tym, ale koledzy mówią, że to zła rada.

73. Rename the company Papaya and begin an aggressive South Pacific marketing campaign.

Rada 73 – kolejna głupia rada ze zmianą nazwy. Ręce mi już opadają.

74. Solidify the management team. Pushing people out or allowing them to leave does not inspire the remaining troops.

Rada 74 – Umocnij kadrę menedżerską – ta część rady jest dobra. Wyrzucanie ludzi albo pozwalanie im na odejście nie inspiruje tych, którzy zostają – z tą częścią rady już niekoniecznie się zgodzę. Praktyka pokazuje, że czasem trzeba przewietrzyć zarząd, by firma mogła się dalej rozwijać.

75. Speed sells. Push your advantage on the speed of the processor. This summer, you’ll release Macs using 450- and 533-MHz processors. Your lead over Intel will be remarkable. Brag about this. Once the operating system shifts toward the end of this year, the PowerPC will really kick some ass (the OS is a major drag on the processor). Intel is forever marketing the speed of its chips. Make it clear that yours are much faster.

Rada 75 Szybkość procesora sprzedaje – zła rada… Jest wiele innych czynników, które decydują o decyzjach zakupu. Dwadzieścia lat temu się tym pasjonowałem, dziś nawet nie wiem z jaką prędkością działają procesory w moich komputerach.

Rady 75-100 pozostawiam bez komentarza i bez tłumaczenia. Są na tyle głupie, że szkoda na nie czasu. Ot tak, zostawiam tylko dla historyków. Rada 101 ma komentarz i tłumaczenie.

76. Make damn sure that Rhapsody runs on an Intel chip. Write a Windows NT emulator for Rhapsody’s Intel version.
77. Lose the cybercafés idea. Geez, what were you thinking?
78. Turn Claris loose so it can do some real damage.
79. Exploit your advantage in the K-12 education market. That’s the future. Most students use the computer as a true multimedia tool, and their technological expertise is very sophisticated, especially when compared to the typical business user.
80. Maintain existing loyalty at all costs. Use incentives like free upgrades and stock certificates. Gimmicky? Sure. But it helps create a bond and a religious following.
81. Merge with Sega and become a game company.
82. Give the first Apple made exclusively for Windows a cheeky name (like The Big Apple) and an irresistible industrial design like the 20th-anniversary Macintosh. Introduce it with a mammoth ad campaign that shows the makers of other Windows PCs running for cover, as if they’ve been fearing Apple’s monstrous entry into their market for decades.
83. Develop proprietary programs that run only on Macs. Crow about them.
84. Effectively communicate your game plan to employees, customers, and developers. People need a strong presentation of what’s going to happen.
85. Quit making each Mac in a platform-specific case, with platform-specific parts. Make one case for desktop systems and another for laptops. The case, chassis, and all that stuff needs to be as upgradable as the system software used to be.
86. Organize a very large bake sale – look what cookie sales have done for the Girl Scouts.
87. Price the CPUs to sell. Offer novice users the ability to enter the Mac market at a competitive price point and move up the power curve as their level of sophistication increases. The initial price keeps new buyers away.
88. Acknowledge that there are people with repetitive stress injuries. Why do loyal customers have to go to a weird third-party vendor to get a split keyboard?
89. Create a chemical that cleans the Mac’s pale gray plastic – they look cruddy after a year, and normal solutions either don’t work or seem like they’ll corrode the machine.
90. Design a desktop model – call it La Dolce Vita – with a built-in cappuccino maker (featuring anything but Starbuck’s – Washington’s other great homogenizer).
91. Start a new special projects group led by either Jobs or another passionate and creative designer to create the next „insanely great” technology. This time, focus on rolling the technology into the existing Mac line; make sure developers are inspired and in the loop.
92. With each new Mac, include a CD-ROM that explains the Apple family tree and future plans.
93. Develop a way to program that requires no scripting or coding.
94. Maintain differentiation between Wintel and Apple. Cross-platform means Apple OS on Intel boxes, not just add-ins to Windows. Making the Mac more like Windows, or making all technologies „cross-platform,” is a going-out-of business strategy. Extend and improve the Mac’s capabilities to handle Wintel data and emulate Wintel for those applications that require it.
95. Fight back. Stand up for yourself with ads that respond to the negative press. Dispute, in particular, reports that Apple’s PC market share has fallen. While this is true, overall Mac OS sales have risen.
96. Partner with Oracle, using its technology for a backend database with your friendly face.
97. Have Pixar make 3001, A Space Odyssey, with HAL replaced by a Mac.
98. Testimonials. Create commercials featuring real-life people in situations where buying a Mac (or switching to a Mac) saved the day.
99. Reincorporate as a nonprofit research foundation. Instead of buying computers, customers would buy memberships, just as they do in the National Geographic Society. They’d receive an Apple computer as part of their membership perks. Dues would be tax-deductible. Your (eventual) profits would also be tax-exempt, and the foundation could continue its noble battle to keep Microsoft on its toes.
100. Build a second graphics/video product based on the connection with Pixar (and therefore with Disney). Steve Jobs and Michael Eisner should define it.

101. Don’t worry. You’ll survive. It’s Netscape we should really worry about.

Rada 101 – Nie martwcie się, przetrwacie. Powinniśmy się martwić o Netscape.

Dla tych którzy wytrwali do końca, mam na osłodę kilka ciekawych reklam Maca.

Reklamy

3 myśli na temat “Apple 2012”

  1. Mirek, popełniasz tutaj błąd wnioskowania znany jako outcome bias. Oceniasz rady po efektach a nie po tym, na ile były trafne w tamtym momencie. Problem w tym, że nie da się logicznie stwierdzić, po latach, na ile efekty wzięły się z samej rady, a na ile z czystej losowości, jakiej poddawane są wszystkie sytuacje w życiu.

    Zdecydowanie trafniejsze – choć kontrintuicyjne – byłoby jednak ocenienia rad w kontekście tego jak były trafne tam i wtedy, a nie jak potoczyła się sytuacja historycznie.

    Outcome bias: http://en.wikipedia.org/wiki/Outcome_bias

    1. Artur, ale gdybym takiego błędu wnioskowania nie popełnił, to nie doszlibyśmy do sytuacji, w której wychodzi na talerzu wzór na pieniądze i kilka innych jeszcze rzeczy.

      Przede wszystkim, chodziło mi o to, że decyzje oparte na radach eksperckich rzadko dają dobre wyniki w długofalowym planowaniu strategicznym, a więc szkoda czasu na stosowanie ich. Tu mamy jeszcze dodatkowy element, polegający na tym, że na siłę próbowali zebrać 101 pomysłów, by dopełnić do chwytliwego tytułu.

      Steve Jobs, który powrócił do Apple we wrześniu 1997 roku podjął zupełnie inne decyzje. Można się spierać, ale postępując wbrew ekspertom, zbudował firmę i dał kolejny casus do teorii opisanej w książce „Po pierwsze, złam wszystkie zasady”.

      1. Sęk w tym, że ten casus, jak wszystkie anegdoty, jest bezwartościowy w trafnym wyciąganiu wniosków. To casus na poziomie faceta, który zrobił sobie lewatywę z kawy* i zniknął mu rak, więc wnioskuje, że to lewatywa go uzdrowiła. Wyciaganie wniosków z anegdot jest bardzo ryzykowne, nawet gdy mamy tych anegdot całą rzeszę**, choćby dlatego, że pojawia się tzw. efekt szuflady, czyli znajdujemy anegdoty na potwierdzenie naszej tezy, ale często nie dostrzegamy tych, które ją obalają, bo te nie zostały nagłośnione. W podanym przypadku znajdujemy jednego Apple’a który nie posłuchał rad ekspertów (pomijam tu kwestię doboru tych rad przez pismo, bo to inna sprawa) i odniósł sukces, ale może nawet nie wiemy o dziesiątkach tysięcy innych firm, które robiąc to samo już sukcesu nie odniosły. A wtedy pojawia się już motyw kasyna (lub giełdy wg. Nassima Taleba) i jednego gościa który przez czyste prawdopodobieństwo wygrywa tam, gdzie inni przehulali fortunę…

        *jedna z „terapii alternatywnych” na raka, odpowiedzialna za śmierć całej rzeszy osób
        ** w medycynie jest nawet takie hasło „the plural of ‚anecdote’ is not ‚data’ „.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s