Premierowi nie zazdroszczę

Pan premier powrócił do wideoblogowania. Ma naprawdę dobre chęci, ale sytuacja w Europie powoduje, że łatwiej mi zgodzić się z opinią Roberta Gwiazdowskiego zaprezentowaną w tekście „Lenin wiecznie żywy” niż z tym co prezentowane będzie na szczycie.

Reklamy

5 myśli na temat “Premierowi nie zazdroszczę”

    1. Do Berlina? – nie sądzę…

      Tutaj układanka jest trochę bardziej skomplikowana niż mogłoby to na pierwszy rzut oka wyglądać… Na razie największym wygranym jest Sarkozy, bo Francja znalazłaby się pierwsza na linii frontu… Merkel może wyglądać na rozdającą karty w kuchni, ale przy stole siedzi jeszcze Christine Lagarde i Mario Draghi. Ten ostatni ma ręce związane z tyłu i przytroczone do stołka, podczas gdy szef FED bez ceremonii podgląda karty szefowej IMF. Dodaj do tego fakt, że Obama powiedział wcześniej Lagarde, że asy w talii należą do USA i nie może licytować bez jego zgody. Cameron jak wiesz pojechał do domu, bo grający nie chcieli mu dać jokerów. Kto wie, może dzięki temu wyjdzie na partyjce najlepiej, bo najmniej straci? Najśmieszniejszy jest w tym fakt, że wszystkie karty wyprodukowane zostały przez Chińczyków, którzy dzięki grafenowym nanochipom wiedzą kto ma jakie karty w ręku – nie muszą nawet wyjeżdżać z Pekinu. Hu Jintao ma do tego na swoim biurku przycisk, który może wysadzić całe to towarzystwo w powietrze.

      1. Na moje oko, Niemcom zależy na kryzysie, bo dzięki temu mają tańszy pieniądz. Niemcy mogą też prowadzić politykę metodą „przecieku z Ems”. Wtedy Bismark sprowokował wojnę z Francją, by zjednoczyć Niemcy. Teraz Niemcy mogą sprowokować cięższy kryzy by zjednoczyć Europę. Miastem na B może być też Bonn jako centrala federacji.

        Do gry włączą się USA tym razem nie z czołgami tylko z drukarką. I będzie ratować europejskie społeczeństwu cztery litery. Wspólne interwencje banków centralnych to formalnie niezależność EBC a faktycznie inicjatywa FED.

        Francja stara się ogrnaniczyć straty, Polacy rwą się do pomocy jak pod Monte Casino, za poklepanie po plecach. Wszystko po staremu :-][

    1. Reptile, ale jak to mawiają w przysłowiu: „Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane”. Im dłużej myślę nad tym tematem, tym bardziej jestem przekonany, że należałoby raz a dobrze ten kryzys rozwiązać. Albo politycy się dogadują, rozwiązują lokalne parlamenty i przekazują całą władzę do Brukseli, albo wracamy do lokalnych walut i laissez-faire. Takie częściowe rozwiązania, nad którymi debatują już od dwóch lat, zwiększają tylko skalę upadku, który nastąpi.

      Od upadłości czy restrukturyzacji jeszcze nikt nie umarł – to co działa w odniesieniu do przedsiębiorstw i prywatnych przedsiębiorców, powinno również zadziałać w odniesieniu do państw.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s