Genetyka firmy

sekwencja genomuGenetyka (ze starożytnej greki: γένεσις genesis – „pochodzenie”) – nauka o dziedziczności i zmienności organizmów, które są oparte na informacji zawartej w podstawowych jednostkach dziedziczności – genach.

Przygotowywałem w tym tygodniu prezentację dla pewnej firmy. W trakcie pracy uderzyło mnie, że firma funkcjonuje podobnie jak homo sapiens i zwraca się do doradcy tak jak my zwracamy się do lekarza, gdy nie czujemy się najlepiej.

Na zewnątrz, firma wygląda jeszcze zdrowo – ma jednak podwyższoną temperaturę i od środka widać, jak organizm walczy. Zarząd, czyli mózg firmowego organizmu zdiagnozował temperaturę i przyszedł do mnie po aspirynę. Problem w tym, że temperatura jest tylko skutkiem, a nie przyczyną złego samopoczucia.

Przystąpiłem do wstępnej diagnozy – na razie powierzchownej, bo firma nie chce się poddać badaniom.

Mózg działa świadomie na zasadzie przyczynowo-skutkowej: akcja – reakcja! Podwyższona temperatura wywołuje pewne bodźce w organizacji (akcja). Do mózgu docierają sygnały i następuje reakcja – mózg chce skorygować temperaturę. Ogłasza więc przetarg – „szukamy aptekarza, który najszybciej i najtaniej sprzeda nam aspirynę”. Mózg bowiem wie, że na temperaturę najlepsza jest aspiryna. W dotychczasowym życiu organizmu aspiryna zawsze działała! Mózg jest już wytrenowany – nie widzi żadnego powodu, by aspiryna nie zadziałała i tym razem.

Do przetargu stanęło wiele aptek – większość gotowa jest dostarczyć bezmyślnie aspirynę wedle specyfikacji. Część oferuje tańsze substytuty, bo wie, że cena odegra w przetargu główną rolę. Niektórzy farmaceuci próbują konkurować inaczej – zamiast aspiryny oferują Gripex, opisując dodatkowe korzyści w nadziei, że mózg zadziała „racjonalnie” i przy okazji będzie chciał wybrać najlepsze rozwiązanie. Przy okazji, do przetargu stają też różni cudotwórcy, którzy gotowi są zwalczyć temperaturę ziołami, mikrobiotykami czy też zwykłą hipnozą.

Ja również stanąłem do przetargu. Niestety, prawdopodobnie go nie wygram, bo w trakcie powierzchownej diagnozy zobaczyłem komórki rakowe. Zamiast oferować aspirynę, zaoferowałem więc dalsze badania i chemioterapię. Moje „lekarskie” doświadczenia nie pozwoliły mi zachować się nieetycznie.

Miałem okazję zobaczyć komórki rakowe i nie mogłem zaoferować im samej aspiryny.

Steve Jobs by IsaaksonW tym kontekście, na czasie jest ostatnia biografia Steva Jobsa. Człowiek, który stworzył Apple i któremu trudno odmówić geniuszu, przegrał walkę z rakiem. O czym nie wiedzieliśmy do tej pory, to fakt, że zamiast posłuchać lekarzy 8 lat temu i poddać się chemioterapii, próbował walczyć z rakiem za pomocą alternatywnych metod. Gdy w końcu dotarło do niego, że nie skutkują, poddał się operacji, choć było już na to za późno. Z choroby uleczalnej rak zamienił się bowiem w chorobę terminalną.

Warto przeczytać tą biografię – polecam ją każdemu menedżerowi, choć jako człowieka nie mogę Jobsa zaakceptować. Był świetnym wizjonerem. Był rewelacyjnym sprzedawcą i doskonałym mówcą. Nie był jednak dobrym człowiekiem. Podjął też najgorszą decyzję w swoim życiu i zapłacił za nią najwyższą cenę. Ale to temat na odrębny artykuł.

Wracając do tematu posta, zacząłem się zastanawiać dlaczego nie powstała jeszcze dziedzina nauki pt. „genetyka firmy”. Firma jest bowiem żywym organizmem i podlega takim samym prawom rozwoju. Zostaje powołana do życia, rozwija się, dojrzewa by w końcu umrzeć.

Mamy już cykl życia firmy – model, który niczym nie różni się od cyklu życia człowieka. Pisałem zresztą o tym wielokrotnie w różnych kontekstach.

cykl życia firmy

W xxi wieku mamy już chyba narzędzia, które pozwolą nam na sekwencjonowanie genomu firmy. W dobie „Mądrości tłumu” Jamesa Surowieckiego, Wikipedii, która tą mądrość wciela w życie, Googla, który pozwala nam przeczesać olbrzymie zasoby informacji – powinniśmy być w stanie sekwencjonować genom firmy i zidentyfikować wzór idealny. Podczas, gdy etyka nie pozwala nam na genetyczne zaprojektowanie człowieka, nie widzę żadnych powodów, dla których nie mielibyśmy zrobić tego z firmą.

Owszem, powstają szczątkowe teorie i eksperymenty budowania ÜBERFIRMA, poprzez modyfikację kilku wybranych genów. Problem w tym, że jak dotąd eksperymenty te produkują potworki – nie zidentyfikowaliśmy bowiem całego genomu i nasze modyfikacje działają podobnie jak mechanizm powstawania raka.

Reklamy

8 myśli na temat “Genetyka firmy”

    1. Dlatego, że skaner nie zeskanował mi cienkiej linii przerywanej – tak, jak w przypadku Apple. Przy czym Apple otarło się o bankructwo – bardzo niewiele już brakowało i powrót Steva Jobsa spowodował, że Apple „urodziło się na nowo”. Stworzyli nowe produkty i usługi… i rosną dalej. W przypadku usług pocztowych, mamy do czynienia ze sztucznym wspomaganiem rządowym. Po pierwsze, Poczta Polska ma nadal monopol na listy do 20 g. (stąd m.in. blaszki w listach rozwożonych przez firmy kurierskie). Po drugie, tak ciężko idzie wprowadzanie gospodarki cyfrowej – wymogi co do przesyłania oryginalnych faktur, zeznań podatkowych, wyciągów bankowych… gdyby w tej dziedzinie nie było ograniczeń, to poczty by już nie było kilka lat temu.

      Co prawda, pojawił się nowy obszar, który mógłby usługi pocztowe uratować – zakupy przez internet, ale tu monopole państwowe będą musiały konkurować z firmami kurierskimi i logistycznymi.

  1. Tak przy okazji. Pierwszy pełny genom to rok 2000. teraz na fali jest 1000-genome-project, zrobili chyba z 1092 osoby i my z ICGC. Kiedy będzie pierwszy miion ? pierwszy miliard ? To jest temat jeszcze w obszarze „Tych firm poszukuję !”

    PS. Ze względu na ogromne koszy, masa rzeczy w genetyce jest robiona ręcznie. Dopiero teraz zaczyna kiełkować idea automatyzacji czyli OneTouchPipeline. Tu też jest pole rozwoju.

    1. Sylwek, czytałem jakiś czas temu raport, z którego wynika, że sekwencjonowanie genetyczne będzie za kilka lat kosztować kilkaset, a może nawet kilkadziesiąt dolarów i wtedy wszystko przyśpieszy… Trochę to tak jak z prawem Moore’a w informatyce… Coś mi się wydaje, że w tym obszarze będziemy mieli następnych Gatesów, Jobsów i Ellisów… tzn. na połączeniu genetyki, medycyny i farmacji – albo jakieś nanoleki albo substytuty chorych organów wyhodowane w laboratorium albo jeszcze jakieś bardziej śmiałe wizje… Tyle, że najpierw będziemy musieli uporać się ze wszystkimi aspektami etycznymi…i z tą konsekwencją

    1. Myślę, że w odniesieniu do organizacji tymi komórkami rakowymi są ludzie… Szczególnie ci, którzy odpowiadają za pewne procedury, bo w ten sposób powodują replikację… Nie dość, że wprowadzają do organizacji nowe komórki niszczące ją od środka, ale także poprzez procedury (swoisty kod DNA) modyfikują zachowania zdrowych komórek. Gdy zdrowe komórki nie chcą się do tych procedur dostosować – giną, albo są wydalane poza organizm. Jeśli się dostosowują, to poprzez modyfikację swojej organizacyjnej funkcji powodują uśpienie czujności systemu obronnego organizmu.

  2. Mirku, pelecałbym Ci kilka książek o teorii ewolucji – np. Selfish Gen (R. Dowkins). Ewolucyjnie, to nie najlepsze rozwiązanie zwycięża – tylko rozwiązanie stabilne ewolucyjne. Wygrywają organizmy, które najlepiej przystosowują się do zmieniających okoliczności i geny, które sprawnie współpracują z innymi genami.

    1. Sylwek, dzięki. Dowkinsa akurat czytałem, choć już jakiś czas temu… Ale przyznaję, że podświadomie liczyłem na Twoją pomoc w tym temacie… Przedwczoraj tak nagle mnie oświeciło, że metafora organizmu ludzkiego jest doskonała w odniesieniu do organizacji… A zaczęło się to chyba w momencie, gdy pooglądałem sobie endemiczne stwory na Galapagos i na własne oczy mogłem zobaczyć to wszystko, co Darwina popchnęło w teorię ewolucji…

      Muszę przyznać, że ująłeś w swoim komentarzu dokładnie to, co mi gdzieś kiełkuje w głowie: Ewolucyjnie, to nie najlepsze rozwiązanie zwycięża – tylko rozwiązanie stabilne ewolucyjne. Wygrywają organizmy, które najlepiej przystosowują się do zmieniających okoliczności i geny, które sprawnie współpracują z innymi genami. Tyle, że w tej ewolucji samoistnej zwycięża metoda prób i błędów i to chyba nam najtrudniej zaakceptować.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s