Dlaczego Polacy rezygnują z kart kredytowych?

NBP LogoAnalizowałem niedawno dane NBP w odniesieniu do zadłużenia osób fizycznych w bankach.

Jak zwykle, wykresy mówią mi więcej niż tabelki! Zawsze  tworzę ich dużo by zrozumieć trendy.

W trakcie analiz zaciekawiły mnie trzy wykresy o wydanych kartach płatniczych. 

Zastanawia mnie dlaczego w ostatnim czasie spada ilość kart kredytowych, podczas, gdy ilość kart debetowych rośnie. Oceńcie zresztą sami:

Karty kredytowe NBP 2010

Karty debetowe NBP 2010

W ostatniej dekadzie stale spada ilość kart obciążeniowych, które od kredytowych różnią się tylko tym, że w każdym okresie rozliczeniowym trzeba spłacić całe saldo zadłużenia. Tu akurat spadek popularności tego typu kart mnie nie dziwi.

Karty obciążeniowe NBP 2010.

I teraz pytanie dnia –

Czy Polacy poszli po rozum do głowy i ograniczyli ilość kart kredytowych w portfelu, czy też zostali do tego zmuszeni?.

Jest także inna hipoteza, która może to zjawisko tłumaczyć, ale zanim cokolwiek na ten temat napiszę, będę musiał zweryfikować u źródeł. Zanim to jednak zrobię, przeanalizowałem pozostałe wykresy. Patrząc z perspektywy makroekonomicznej – trendy wydają się dobre.

Cieszy fakt, że przez cały czas rośnie ilość transakcji wykonanych kartami płatniczymi.

NBP kwartalna ilość transakcji kartami płatniczymi 2010

.

Rośnie udział transakcji bezgotówkowych, które odpowiadają już za prawie 57% wszystkich transakcji.

Ciekawą informacją jest też prawie pięciokrotny wzrost ilości transakcji wykonanych za granicą w ciągu ostatnich kilku lat. Widać tu też duży przyrost płatności w III kwartale, czyli w okresie wakacyjnym. W ubiegłym roku nasi rodacy wykonali prawie 7 milionów transakcji w tym okresie.

Wraz ze wzrostem ilości transakcji rośnie ich łączna wartość.

NBP kwartalna wartość transakcji kartami płatniczymi 2010

Na wykresach szczegółowych widać bardzo wyraźnie, że Polacy nie korzystają z kart w pierwszym kwartale tak intensywnie jak w pozostałych. Czyżby był to efekt świątecznych zakupów i oszczędzania na wakacje?

Wykresów szczegółowych już nie zamieszczam – powiem tylko, że ani po ilości transakcji, ani po wartości transakcji nie widać skutków kryzysu finansowego 2008. Według ilości i wartości transakcji na kartach – w Polsce nadal mamy nieprzerwany wzrost gospodarczy! Tylko dlaczego spada ilość wydanych kart kredytowych?

Jest jeszcze jeden interesujący aspekt moich analiz. Wszystkie analizowane przeze mnie banki chwalą się, że rośnie im ilość sprzedanych kart kredytowych – rok do roku, kwartał do kwartału… Oznaczałoby to, że te największe stale zwiększają swoje udziały w rynku kosztem średnich i małych (sprawozdań tych grup banków nie analizuję!).

I co wy na to?

Reklamy

12 myśli w temacie “Dlaczego Polacy rezygnują z kart kredytowych?”

  1. Może nie jest to ekonomiczna analiza, lecz wydaje mi się, że ludzie działają pod wpływem medialnego szumu o kryzysie, czyli nie biorą kredytów, bo nie wiedzą, jak będzie z pracą, lecz z drugiej strony nie są przyzwyczajeni do oszczędzania i co za tym idzie – kupują dalej więcej.

  2. wykresy sa jak najbardie jzrozumiale: mniej wydanych kart to efekt rekoemdnacji T i zaciesniania polityki kredytpwej banków po kryzysie 2008-09.

    wiele kart kr tez zostalo zakmnietych bo klienci nie splacali zadluzenia i te karty xostaly sprzedane windykatorom.

    jesli chodzi o wzrost kart deetowych to jest to zwiazane z zakladaniem nowych kont przez Polaków (w tym zakresie sa jeszcze duze rezrwy)

    1. Myślę, że masz dużo racji – portfele kart kredytowych dojrzewają i się cywilizują (co widać na innych wykresach). Zaskoczyła mnie trochę skala – przyznam, że nie sądziłem iż efekty mogą pójść w miliony…

  3. Karta kredytowa jest świetnym wynalazkiem, tylko warto pamiętać o kilku zasadach:
    a. zrozumieniu zasad jej funkcjonowania,
    b. ustawianiu automatycznej spłaty 100 %,
    c. wnioskowaniu o i korzystaniu z limitu w rozsądnej wysokości, tak, żeby bez problemu po pokryciu wszystkich innych zobowiązań (rat kredytów, bieżących opłat itp.) można było spłacać te 100 %
    d. nie wiem jak inni, ale ja jestem zwolennikiem posiadania tylko 1 karty kredytowej.

    1. Ola, nie mógłbym się z Tobą bardziej zgodzić 🙂
      Jest tylko jeden wyjątek – czasem kombinacja Visa + Mastercard jest niesłychanie przydatna – zwłaszcza w niektórych egzotycznych krajach…, a to już dwie karty.

  4. 1. oprocentowanie na karcie kredytowej jest o wiele wieksze niz kredytu konsumpcyjnego i bardziej oplaca sie wziac np. wypukla karte debetowa do konta z kredytem

    2. drakonskie oplaty… wydanie i eksploatacja wypuklej karty debetowej jest o wiele nizsze karty kredytowej

    3. masa dodatkowych oplat za np. sms’a ktory mowi … za 2 dni zbliza sie termin, splac zadluzenie i na rachunku +5zl

    1. matrut – oprocentowanie jest rzeczywiście wysokie, ale można ustawić 100% spłaty i z karty kredytowej masz kartę obciążeniową, gdzie uzyskujesz kilkadziesiąt dni nieoprocentowanego kredytu… Swoją drogą zastanawiam się dlaczego klienci sami nie proszą o karty obciążeniowe (???)

      Co do drakońskich opłat – tu chyba rola dla Maćka Samcika by zrobił jakieś zestawienie – wydaje mi się, że ja nie zapłaciłem za swoją kartę ani razu – był chyba jeden moment, gdy mnie obciążyli, ale w kolejnym mieisącu zrefundowali, bo z tej karty non stop korzystam. O opłatach za SMS – przyznaję z pokorą – nie słyszałem

  5. a ja szczerze mówiąc spodziewałam się tego od jakiegoś roku i zaryzykuję stwierdzenie, że banki są same sobie winne.
    wydawanie kart w ramach wysokiego apetytu na zyski z kart, dawanie wyższych limitów niż wskazuje zdrowy rozsądek, brak znajomości zasad działania karty przez pracowników, brak umiejętności ich wytłumaczenia Klientom, niezrozumiałe wyciągi – wszystko to może sprawiać, że klienci albo boją się jej używać albo zadłużają się ponad miarę i później pytają się tylko „po co mi to było”.

    1. Ola, to co napisałaś o limitach to efekt modelu biznesowego: sprzedaj kartę, niech klient ma problem ze spłatą, sprzedaj kredyt by uwolnić limit na karcie, sprzedaj kredyt konsolidacyjny, by uwolnić limit na karcie… Polecam film i książkę pod tym samym tytułem „Maxed Out”

  6. 1. Zagranicą czy za granicą?
    2. Banki się chwalą, ale czy można im tak poprostu wierzyć i nie pytać o konkretne cyferki?
    3. Sądziłem, że padnie argument, że karty kredytowe pogarszają zdolność kredytową, a zatem jeśli ktoś stara się o kredyt hipoteczny, to opłaca mu się zrezygnować z jednej z kart , jeśli ma ich kilka.
    4. Banki prowadziły do niedawna dośc agresywną polityke wmuszania kart osobom, które w tych bankach brały kredyty, jako transakcję wiązaną. Może zmieniła się strategia i od kilku miesięcy jest mniej wmuszanych nowych kart?
    5. W wielu punktach karty debetowe działają tak samo dobrze jak kredytowe, ostatnio udało mi się nawet wypożyczyć samochód za granicą i zapłacić kartą debetową (co prawda kosztowało mnie to dodatkową kwotę ubezpieczenia…), więc niektórzy rezygnują z kart kredytowych, które z powodu odroczonej spłaty zadłużenia, powodują nadmierną łatwość wydawania pieniędzy na przyjemności. Ja sam zgubiłem kartę miesiac temu i do tej pory nie odczuwam potrzeby zawnioskowania o duplikat, bo wszędzie płacę kartą debetową

    1. Tomku,
      Ad. 1) dzięki – nie zauważyłem… Oczywiście celnie mnie wypunktowałeś i dziękuję za czujność – za granicą już jest 🙂
      Ad 2) konkretne cyferki trafiają do NBP – problem jest w tym, że nie wszystkie wydane karty się aktywują… sama ilość wydanych kart nie jest tak miarodajna jak karty aktywowane, regularnie użytkowane, salda na nich itd. itp. A tu już nie ma tak precyzyjnych danych… Ale zamierzam sprawdzić to co mogę i mam tu pewne swoje metody… tyle że potrzeba trochę czasu.
      Ad 4) – myślę, że nadal prowadzą, bo to jeden z najbardziej dochodowych produktów kredytowych, a poza tym umożliwia dalszą sprzedaż w przyszłości
      Ad 5) Karta kredytowa jest znacznie lepsza od debetowej, pod warunkiem, że wiemy jak jej używać! Debetowe przydatne są tylko w UK, gdzie za płatność kartą kredytową trzeba dodatkowo zapłacić (oczywiście nie wszędzie, ale np. w Ikei już tak)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s