Mor Karbasi

Mor Karbasi zaczarowała mnie swoim głosem. Szkoda tylko, że nie mogłem kupić jej płyty. Wedle konferansjera, wszystkie płyty sprzedały się na piątkowym koncercie w Szczecinie.

Koncert Mor Karbasi na Ołowiance
fot. Anna Szczodrowska (CC)

Oprócz wspaniałej muzyki w pamięci pozostanę mi jeszcze dwie rzeczy, o których Mor mówiła pomiędzy piosenkami – jej mama, o której tak ciepło się wyrażała i jej pierwsza wizyta w Polsce, gdy jeszcze jako uczennica odwiedziła obóz w Oświęcimiu.

Mamę Mor podziwiam za pasję, jaką zaszczepiła w tej młodej wokalistce. Pasję, która się udziela – która zmusiła mnie do googlowania historii sefardyjskich Żydów i genezy języka ladino. Pasję, która w trakcie koncertu przeniosła mnie do Andaluzji, Maroka i Izraela.

Jest też jedna refleksja po koncercie – najwartościowsze rzeczy powstają w tyglu kultur. Matka urodzona w Maroku, rodzina ojca pochodzi z Persji, Mor urodzona w Izraelu i mieszkająca w Londynie.

Advertisements

2 myśli na temat “Mor Karbasi”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s