MLM czyli Multi Level Marketing (część 1)

Najszybciej rosnącym dziś blogiem w społeczności polskiego wordpressa jest blog o MLM. Bardzo ładnie zaprojektowany, starannie wykonany i … nabijający ludzi w butelkę. Skłoniło mnie to do napisania cyklu artykułów na ten temat. Będą pojawiać się na moim blogu co piątek.

Nie zamierzam tu krytykować systemów sprzedaży bezpośredniej, bo czasem mogą one sprawdzić się znacznie lepiej od tradycyjnych modeli dystrybucji. Zamierzam natomiast skrytykować pewien schemat, na bazie którego wciąga się ludzi w systemy piramidalne. A schemat ten przedstawia się następująco:

  1. Wyobraź sobie, że pozyskujesz 5 ludzi pracujących dla Ciebie.
  2. A teraz wyobraź sobie, że każdy z nich pozyskuje średnio po 5 osób
  3. I każda z pozyskanych osób pozyskuje 5 osób
  4. I każda z tych osób pozyskuje kolejne 5 osób

W ten sposób, w stosunkowo krótkim czasie będziesz miał pod sobą xxx osób pracujących dla Ciebie i będziesz miesięcznie zarabiał miliony nie robiąc już nic więcej. Proste, łatwe i przyjemne… Wystarczy tylko kupić pakiet startowy i pozyskać 5 pierwszych osób, które wykupią od Ciebie pakiet startowy a reszta zrobi się sama.

Tego typu prezentacje robione są z reguły w luksusowych hotelach, do których większość uczestników nie weszła by bez specjalnego zaproszenia. Doskonale ubrany prezenter, z wielką łatwością i swadą rozbudza w ludziach marzenia, opowiadając jak łatwo zbudował swoją sieć i jak doskonale mu się powodzi. W jego słowach życie jest piękne i przyjemne – wystarczy tylko wykupić pakiet startowy i przyprowadzić kilka osób na kolejną prezentację…

Zanim prezentacja się skończy, przed wyjściem z sali ustawiają się już kolejki chętnych do budowania swojego bogactwa i szczęścia. Jeśli ktoś nie został jeszcze przekonany, to zadziała psychologia tłumu i kolejka do zakupu, która uniemożliwia wyjście z sali.

To co opisałem powyżej, to typowy schemat budowania MLM. Jeśli pakiet startowy kosztuje niewiele, niewielka też będzie nasza strata (jeśli w ogóle można mówić o stracie). Jeśli natomiast koszt pakietu będzie na tyle duży, że nabędziemy go podpisując umowę ratalną, to dla większości z tych osób konsekwencje udziału w „bezpłatnej prezentacji” mogą okazać się brzemienne w skutki. Powiedzenie: „Mądry Polak po szkodzie” raz jeszcze potwierdzi się w praktyce. By nauczyć się czegoś przed szkodą, proponuję więc prostą lekcję matematyki.

Przeanalizujmy więc schemat systemu MLM raz jeszcze, tym razem na cyfrach i zwiększając ilość poziomów ponad to co prezentowane jest przez sprzedawców:

  1. Pozyskujesz 5 osób = 5 osób w Twojej sieci
  2. 5 x 5 = 25 osób na drugim poziomie. W Twojej sieci jest więc 1+5+25= 31 osób
  3. 25 x 5 = 125 osób na trzecim poziomie.  W Twojej sieci jest więc już 156 osób
  4. 125 x 5 = 625 osób na czwartym poziomie. W Twojej sieci jest więc już  781 osób
  5. 625 x 5 = 3 125
  6. 3 125 x 5 = 15 625
  7. 15 625 x 5 = 78 125
  8. 78 125 x 5 = 390 625
  9. 390 625 x 5 = 1 953 125
  10. 1 953 125 x 5 = 9 765 625
  11. 9 765 625 x 5 = 48 828 125
  12. 48 828 125 x 5 = 244 140 625
  13. 244 140 625 x 5 = 1 220 703 125
  14. 1 220 703 125 x 5 = 6 103 515 625
  15. 6 103 515 625 x 5 = 30 517 578 125
  16. 30 517 578 125 x 5 = 152 587 890 625
  17. 152 587 890 625 x 5 = 762 939 453 125
  18. 762 939 453 125 x 5 = 3 814 697 265 625
  19. 3 814 697 265 625 x 5 = 19 073 486 328 125
  20. 19 073 486 328 125 x 5 = 95 367 431 640 625

To co widzimy powyżej matematycy określają mianem ciągu geometrycznego. Osoby zainteresowane teorią i wzorami odsyłam do Wikipedii, ja natomiast chciałbym zademonstrować kilka odnośników, które pozwolą Wam lepiej zrozumieć fałszywość założeń każdego prawie schematu MLM. Raz jeszcze spójrzmy na poszczególne poziomy, tym razem już bez wyliczeń:

  1. 5 osób  – tyle możemy zapisać osób z rodziny
  2. 25          – każdy członek rodziny musi zapisać swoich znajomych
  3. 125       – tyle byłoby jeszcze możliwe, jeśli członkowie rodziny mieszkają w innych miastach
  4. 625       – to byłoby możliwe, gdybyśmy zamiast rodziny zapisywali na pierwszym poziomie ludzi w różnych
    miastach, albo poznanych poprzez LinkedIn, GoldenLine albo inne portale społecznościowe
  5. 3 125    – zbudowanie takiej sieci wymaga już bardzo dużo pracy i niezłego marketingu
  6. 15 625 – osób, które mają takie sieci pod sobą jest naprawdę niewiele na świecie
  7. 78 125
  8. 390 625 – to już całe miasto wielkości Lublina (353 tys. mieszkańców) musiałoby być w naszej sieci
  9. 1 953 125 – tu musimy mieć w naszej sieci już wszystkich mieszkańców Warszawy i okolic
  10. 9 765 625 – co czwarty Polak musiałby być w naszej sieci pod nami
  11. 48 828 125 – na tym poziomie musielibyśmy mieć pod sobą wszystkich Polaków, Litwinów, Łotyszy
    Białorusinów i Estończyków – alternatywnie moglibyśmy podbić Czechy
  12. 244 140 625 – na tym poziomie musielibyśmy komunikować się po angielsku i pewnie po hiszpańsku,
    bo musielibyśmy mieć w sieci wszystkich dorosłych Amerykanów (306 milionów populacji)
  13. 1 220 703 125 – tu musielibyśmy płynnie mówić po chińsku (1,3 miliarda populacji)
  14. 6 103 515 625  – to w przybliżeniu liczba ludności na świecie
  15. 30 517 578 125 – musielibyśmy odkryć 5 układów słonecznych, podobnie zaludnionych jak nasz
    i wszystkich mieszkańców wciągnąć do naszego systemu
  16. 152 587 890 625  – by zrozumieć tę liczbę musimy sobie wyobrazić, że to połowa gwiazd w naszej galaktyce,
    albo 140% wszystkich ludzi którzy kiedykolwiek żyli na świecie,
    albo każda z żyjących kobiet musiałaby nagle urodzić 50 dzieci (niezależnie od wieku)
  17. 762 939 453 125  – to 2,5 x liczba gwiazd w naszej galaktyce albo 3,8% czerwonych krwinek w naszym ciele
  18. 3 814 697 265 625  –
  19. 19 073 486 328 125
  20. 95 367 431 640 625

Dla tych ostatnich trzech poziomów trudno mi jest wymyślić jakieś porównywalne i wyobrażalne liczby. Jeśli ktoś z czytających ma jakiś pomysł, to proszę o komentarz.

c.d.n. za tydzień

Reklamy

48 myśli na temat “MLM czyli Multi Level Marketing (część 1)”

  1. pracowałam na etacie 10 lat. 10 lat wyzysku, pracy po kilkanascie godzin dziennie, przeżyłam mobbing, ile to ja razy sie nasłuchałam „dostaniesz tą podwyżkę” a potem „nie ma budżetu” albo podwyżki raz w roku 100 zł brutto:), proszenie się o wolne na szczepienie dziecka, bo dziecko chore itp, czasem jedyną możliwością przerwy był papieros, jedzenie przy biurku, i wiele innych dziwnych sytuacji w różnych firmach. I też mogę powiedzieć ze etat jest do bani? Nie, ponieważ są firmy uczciwe, gdzie pracownik czuje się doceniany, to że ja akurat trafiłam źle to nie znaczy że etat jest zły. Wiele osób narzeka na swoją pracę ale jakoś nikt ogólnie na etat.

      1. Czyli Mirek przyznał, że Małgosia wie 🙂 zapytał tylko skąd. Rozumiem, że Twoje szczegółowe badanie tematu MLM Mirku polegało zatem na działaniu w szeregach MLM – zatem gdzie działałeś, że Ci tak nie wyszło? Bo jeśli by wyszło to nie pisałbyś w ten sposób o MLM więc zakładam, że nie wyszło. Logika.

        Nie śmiem również zakładać, że nie działałeś nigdzie bo to by oznaczało, że piszesz na podstawie swoich domysłów a nie na podstawie doświadczeń. To już by była czysta fikcja. Równie dobrze ja mógłbym napisać książkę o wpływie śpiewu godowego humbaków na rozród lelka kozodoja w Mozambiku – tyle samo bym wiedział na ten temat nie doświadczając tego zjawiska, czyli tyle mógłbym co by mi umysł podpowiedział, co mijałoby się z prawdą bo nie miałoby prawa inaczej.

        Umysł podpowiada różne bajki jeśli się samemu czegoś nie doświadczy z prostego powodu – bo nie rozumie wtedy. Gdzie zatem działałeś w praktyce Mirku? nie chcesz nam chyba powiedzieć, że to wszystko to tylko teoria? czyli wymysł na podstawie przypuszczeń. Czekamy niecierpliwie na odpowiedź praktyka a nie teoretyka.

      2. Przeczytałem ten artykuł i utwierdziłem się w przekonaniu, że piszesz o rzeczach, które Ci się „wydają” a nie o rzeczach, których doświadczyłeś. Jaki jest sens zatem pisania o czymś o czym nie mamy pojęcia? Kolejny raz pytam o konkrety – na razie żadnych nie widzę poza wysnutymi z umysłu domysłami. Fakty Mirku, powiedz o faktach a nie o domysłach. Jestem otwarty ale na fakty bo z rzeczywistością się nie dyskutuje – ona taka jest a nie taka jak byśmy chcieli żeby była.

  2. Andrzeju, nie jest prościej, założyć własny biznes, jeśli tak twierdzisz to może znaczyć, że nie prowadziłeś swojego biznesu albo masz niesamowite zdolności do prowadzenia biznesu i dlatego twierdzisz, że to proste.Nabijanie w butelkę,może zdarzyć się w każdym biznesie- wszystko zależy od uczciwości osób prowadzących biznesy.

  3. budowanie biznesu w MLM polega na zdobywaniu klientów, tak jak ma to miejsce w każdym punkcie sprzedaży(supermarket,sklep itd.)- róznica jest taka, że ludzie pracujący w MLM nie muszą posiadać lokalu sprzedażowego a klient może zamawiać produkty bezpośrednio w sklepach internetowych firmy, natomiast konsultant, dystrybutor służy pomocą klientowi,daje mu niezbędne narzędzia do samodzielnego korzystania z oferty, a jeżeli klient zechce może również zostać konsultantem dla swoich większych korzyści. Myślę, że nie jest to trudne do zrozumienia. Piramidy są w każdym przedsiębiorstwie, instytucji,organizacji,takie mamy systemy- ktoś musi stać wyżej, aby pokierować innymi, pomóc w rozwiązywaniu problemów. W MLM każdy kto chce stworzyć biznes ma pomoc bezpłatną i może się usamodzielnić, jak szybko -zależy od cech indywidualnych.

    1. Ludzie, a czy nie prościej jest założyć po prostu własny biznes, samodzielnie znaleźć jakiś dobry produkt, otworzyć własny sklep internetowy (koszty są naprawdę niewielkie!) i sprzedawać uczciwie bez nabijania ludzi w butelkę?

      Jak ktoś nie potrafi sprzedawać, to może więcej zarobić świadcząc jakąś usługę, np. jako hydraulik – w Warszawie 250 pln za postukanie w kaloryfery by zaczęły grzać.

  4. Witam , przeczytałem setki postów na rożnych forach o MLM i nasuwają mi się pewne wnioski.
    1. anty mlm piszą ,że to sekta, łańcuszek , piramida , oszuści , wyzyskiwacze itd , I tu 1 wniosek , jeśli ktoś chce oczerniać , to powinien chyba przedstawić argumenty, dowody ( konkretne dane, kto , kogo oszukał, jaka firma, na ile po jakim czasie , np, Osoba …… , za sponsorowała moją kuzynkę do firmy ….., po roku czasu , gdzie koleżanka stworzyła strukturę z 200ludzi, nie dostała ani grosza ) to chyba logiczne, tak ? A z tego co widziałem, to krytykują ci, co nie mają zielonego pojęcia o MLM ,
    2. i tu nasuwa się kolejny wniosek . Jeśli firma MLM by oszukiwała w ten sposób , to czy ludzie by nie pisali o tym ? a prawo by się tym nie zajęło ? jak np. z pobieraczek pl , czy też jak firma Titan ?
    3. kolejny wniosek , znam wielu ludzi, co mają odwagę robić swój biznes tradycyjny , czy w sieci , nie którym się udaje, nie którym nie . Wiadomo , zawsze jest strach, bo to nie jakiś etat , gdzie się ma 10 wypłatę , trzeba więcej energii włożyć i więcej kombinować . Ale ludzie walczą, starają się , gdzie inni się tego boją . Więc czemu MLM miałby być inny? też się ryzykuje , ale kto nie ma odwagi , ten się nie dowie prawdy .
    4. czytałem zarzuty , że MLM wyciąga na start kasę , ze to wyłudzenie . Więc ja się pytam, a jak zaczynasz prace na etacie ? to szef ci da 1 dnia kasę ? czy trzeba inwestować w paliwo , bilety ?
    5. kolejny wniosek jest dość dziwny , Anty piszą , że ludzie siedzą wiele miesięcy w MLM bez kasy, ukrywają to i szukają frajerów ! ( gdzie tu sens ? Trzeba być naprawdę głupi by udawać bogatego , i szukać ludzi wiedząc że oni też nie zarobią . )
    6. Kolejny prosty wniosek , anty gadają że to piramida , sekta i zarabiają ci na szczycie . Co w tym dziwnego , że na samym górze ktoś zarabia najwięcej ?. Jakby nie patrzeć, to w każdej strukturze, czy to wojsko, firma czy kościół . W każdej , czym wyżej w strukturze, tym więcej kasy się ma
    7. Może jestem tylko zwykłym wieśniakiem , może robię błędy stylistyczne i ortograficzne . Ale 1 rzeczy nikt mi się zaprzeczy . a mianowicie , że zawsze ciemna masa społeczna to większość społeczeństwa , zawsze tak było i raczej się nie zmieni , a mniejszość, to jednostki które się wyłamują z mentalności zacofania i ci nie liczni tworzą nowy świat , nowe idee i historię . Bo świat należy do odważnych , którzy się nie boją błędów i walki o lepsze życie .

    Szacunek dla każdego kto ma odwagę , stworzyć coś swojego ,

  5. Nie można mówić o MLM ogólnie ponieważ to nie jest firma a system dystrybucji.
    MLM to setki firm, które w ten sposób rozprowadzają swoje produkty.Każda firma ma inny plan chociaż częściowo mogą te plany być do siebie podobne ale po przeanalizowaniu różnią się bardzo. Jedne plany są tak skonstruowane, że rzeczywiście zarabiają ci na górze, w innych planach ci niżej mogą zarobić więcej od tych wyżej i są plany w których również będąc tylko klientem można mieć zysk. MLM jest idealnym systemem do osiągnięcia niezależności finansowej jednak nie wszystkie firmy są MLM i tu leży problem wielu porażek Każdy kto chce pracować w sieci musi nauczyć się rozróżniać te firmy, gdzie można zarobić dobrze i osiągnąć dochód pasywny od firm w których nigdy tego dochodu nie osiągną.Napewno w każdej firmie można zarobić, ale tylko w kilku można osiągnąć dochód pasywny.Jeśli chodzi o produkty sprzedawane w sieci, zdarza się że mają rzeczywiście zawyżoną cenę w stosunku do efektów jakie można osiągnąć używając ich. W MLM są też firmy uczciwe, z dobrym produktem, ceną i planem marketingowym i wystarczy chcieć słuchać porównać z innymi i wtedy wybierać.

  6. Myślę że chyba tak naprawdę w tym MLM chodzi o konsumpcję własną współpracowników i profity w zamian za rozbudowanie jak największej sieci. To tak jak np. piekarz sprzedaje chleb w MLM, ja kupuję po jakiejś cenie, jak kogoś polecę, mam zniżkę. To jest OK, pod warunkiem że kupuję produkt, którzy jest mnie i innym rzeczywiście potrzebny.

    A więc jeżeli chodzi o sprzedaż produktu jak największej liczbie ludzi w sieci, widzę tutaj pewien sposób na biznes – sprzedaż własnego produktu. Według mnie jednak mało realny. Nie wiem czy istnieją firmy MLM, sprzedające programy komputerowe. Ale jeżeli byłoby możliwe podpisanie umowy o dzieło z taką firmą na napisanie i wprowadzenie przez tą firmę własnego programu, widzę tutaj szansę na dość duży dochód, chociaż tylko jednorazowy. W ten sposób widzę ten biznes. Umowa o dzieło na napisanie programu dla firmy MLM, która później by go sprzedawała. Nie wiem jednak na ile to realne.

    1. Jak by na MLM nie patrzeć, to oparte jest to o chory system dystrybucji na bazie piramidy, w której zarabiają tylko Ci co na górze. Co do konsumpcji, cóż, jeśli ktoś chce płacić za ziółka 1000 złotych, podczas gdy ten sam specyfik można zakupić w aptece za kilkadziesiąt, to mnie krew zalewa. To samo było z odkurzaczami Rainbow, gdzie za 20% ceny można było taki sam odkurzacz zakupić w sklepie tyle, że pod marką VAX. Podobnie było z garnkami Zeptera, a tu nie zapomnę jak na jakiejś stacji benzynowej w Niemczech dwóch gości chciało mi sprzedać patelnię tej marki, bo im na benzynę do przechodzonego Jaguara brakowało.

      Szczególnie teraz, gdy można sobie zamówić po dobrej cenie dowolny produkt przez internet – sprzedaż kanałami MLM zupełnie nie wygląda mi na trafioną.

  7. Panie Mirku, pańskie wyliczenie matematycznie jest poprawne, natomiast ma się nijak do MLM. Jeśli firma mowi, że placi do nieskończoności ze wszystkich poziomow, to oznacza, że nie ma dolnej granicy w uzyskiwaniu dochodow. System MLM jest zdrowy i wiele osob mogłoby wyjść z dolka finansowego,ale mają zbyt małą wiedzę, aby zauważyć z którą firmą warto współpracować.Jest tylko kilka firm MLM w których można osiągnąć dochod pasywny.reszta to zludzenie, Ludzie nie chcą też znać prawdy,Wielokrotnie zdarzało się, że ktoś proponowal mi super biznes, a ja mówiłam wtedy, że to nie jest dobry biznes i jesli zechcą to wyjasnię, dlaczego tu nie zarobią-nie cchcieli sluchać.Teraz żalą się, że to bylo klamstwo i nadal nie chcą wiedzieć nic na ten temat.Ludzie zapominają, że to jest biznes, a tu bez wiedzy nie wiele można osiągnąć, dlatego ponoszą porażki.

  8. Darku, w kwestii wyjaśnienia – zgodzę się z Tobą całkowicie w jednej kwestii – że chodzi o „rozbudzenie nadziei na potencjalne zyski”.

    Nie mogę się natomiast zgodzić z resztą Twej wypowiedzi, bo po dość szczegółowym przebadaniu wszystkich większych MLM-ów nie mogę ich poważnie traktować jako sustainable (tu brakuje mi niestety polskiego słowa).

    We wszystkich firmach działających w systemie MLM – działa model matematyczny przedstawiony przeze mnie. MLM ma strukturę piramidy i nie ma sensu temu zaprzeczać. „Jaki jest koń, każdy widzi”. Nie ma też sensu powoływać się na legalność/nielegalność – to tylko temat zastępczy. Model biznesowy MLM sam w sobie jest chory i nie zarabia na nim nikt, poza twórcami systemów, producentami, osobami świadczącymi zewnętrzne usługi na rzecz tych systemów i kilku/kilkunastu osób, które „mają świadczyć za dowód” – ale tylko do momentu, do którego pozostają w pełni dyspozycyjne dla systemu.

    Nic więcej nie ma sensu pisać w tym temacie.

  9. Obliczenia w tym artykule dotyczą czystej piramidy finansowej. W każdym MLM są sprzedawane produkty. Zyski w MLM jak wiadomo nie pochodzą tylko z werbowania kolejnych osób ale również ze sprzedaży produktu. Teretycznie w MLM zyski węzła mogą przekroczyć zyski węzłów wyższego poziomu. Mogą bo osoba, która pracuje w MLM może sprzedać znacznie więcej produktów niż ludzie na wyższym poziomie. Są to jednak rozważania czysto teoretyczne.

    Napewno nie jest to praca dla ludzi, nie mających umiejętności handlowych i nie lubiących bezpośredniego kontaktu z klientem. Według mnie aby wejść w ten biznes, należy znać rynek, w szczególności wiedzieć czy produkt będzie się sprzedawał i liczyć się z ryzykiem. Wydaje mi się że liderom MLM tak naprawdę nie chodzi o to, aby werbowane osoby działały według racjonalnego rozumowania typu bilans przychodów i rozchodów. Chyba w większości MLM chodzi o rozbudzenie nadziei na potencjalne zyski. Jednak nie każdy na tym zarobi, ponieważ praca nie jest dla wszystkich, jak również produkty nie są dla wszystkich. Jest jeszcze problem zapotrzebowania na te produkty. Nie każdego stać na zakup produktów za kilkaset złotych. Ponadto z każdym następnym poziomem coraz trudniej pozyskać nowe osoby. Jak już wcześniej wspomniałem, praca jest tylko dla dobrych handlowców i organizatorów, znających potrzeby klienta, potrafiących sprzedawać drogie produkty i potrafiących utrzymywać dobre relacje z klientem/współpracowanikiem. Manipulacja w MLM, w celu wciągnięcia jak największej liczby ludzi, traktując ich tylko jako źródło dochodu, to zła droga. Nie zaprocentuje to dobrze w przyszłości.

  10. Bertolini nie zgodzę się z Tobą, za 100zl możesz w hurcie kupić ok 50kg warzyw i owoców, wycisnąć w sokowirówce i będzie ponad 30l wartościowego soku, świeżego a nie pasteryzowanego. Jeśli ludzie wchodzą do Monavie na biznes to jest w porządku i to jest wyłącznie ich sprawa. W Kanadzie ten sok w stosunku do dochodów być może nie jest tak drogi, dlatego ten biznes może się tam rozwija.

  11. W Polsce nie stać ludzi na kupowanie niepotrzebnego produktu, za 100 zl można mieć nie 1 litr, a 30l świeżego soku i bardziej wartościowego.
    Jeśli robić biznes w MLM, to tylko z super produktami MonaVie nawet nie jest firmą MLM tylko jakims mieszańcem

  12. Widzalem na wlasne Oczy siec -w ktorej 95% Partnerow MonaVie ma Wlaczona Automatyczna wysylke a to jest w MonaVie Gwarancja na Sukces – A ile w Polsce ma wlaczona jeden na 100 albo i 200

  13. W Polsce w MonaVie zarabia jeden na 1000 a w Canadzie ponad 80% – a dlaczego -bo Polacy nie rozumieja ze musza wlaczac automatyczna wysylke

    1. Bertolini – nie sądzę, by w Kanadzie zarabiało 80% osób. Z moich badań wynika, że średnio w sieciach MLM zarabia nie więcej niż 2-3 procent. Reszta dokłada do interesu

  14. O rany, nawet nie bardzo wiem, gdzie zacząć :).

    MLM jako biznes, i kwestia jego dochodowości… ok, tak będzie chyba najprościej: postawmy pytanie, kiedy prowadzenie działalności w MLM może być sensowne, jeżeli nie budujemy sieci (o rany, straszne założenie, sprzeczne z wszelkimi założeniami sponsorów, jednak… czemu by tego nie założyć? Ok, teraz strzelam. Mamy wirtualny produkt, suplement diety w postaci żelków-gumisiów. Ja, jako konsument wiem, że dla mnie działają super rewelacyjnie! I co z tego, że w detalu jedna ich paczka kosztuje 150 zł (w hurcie/dla dystrybutora zaledwie 100 zł), skoro są takie super?

    I teraz nie ma absolutnie żadnego problemu z wyliczeniem, kiedy ten biznes zaczyna się opłacać: marża na jednej sprzedaży detalicznej razy ilość klientów indywidualnych w ciągu miesiąca musi być większa niż koszty prowadzenia firmy. Dokładnie tak, jak w każdym innym biznesie. Dlaczego niemal każdy sensowny MLM kładzie nacisk na budowę własnej grupy klientów? Właśnie dlatego! Zbuduj najpierw samoutrzymujący się biznes sprzedaży detalicznej (najlepiej na programach auto-ship, czy jak to się pisze), i możesz nic więcej nigdy nie zrobić, a Twoi znajomi (zakładając, że produkt dla nich jest skuteczny, kuszący i czują, że chcą go kupować) będą zadowoleni. Ty – wychodzisz na zero.

    I teraz następuje prawdopodobnie największy moment zwrotny w całej historii: znajdź jakiegoś człowieka, i naucz go *tego samego*. Potem drugiego. Trzeciego, czwartego, piątego – i ilu jeszcze Ci przyjdzie do głowy. Doprowadź ich do poziomu w którym przynajmniej wychodzą na zero w swoim własnym „małym” biznesie, a potem pokaż im ścieżkę do dużego biznesu – rozbudowy sieci.

    Taka wizja jest prawidłowa, a część firm MLM po prostu słusznie zauważając psychologiczne aspekty zwlekania nastawia swoich partnerów/dystrybutorów na szybki start i szybkie budowanie sieci.

    Są też inne MLMy – na przykład finansowe, gdzie prowizja za sprzedaż jednego produktu często przewyższa miesięczne koszty prowadzenia firmy. Wtedy sytuacja jest jeszcze prostsza: naucz najpierw siebie wychodzić na plus, a potem poszczególne osoby. Ta premia, nadprowizja, bonus, niezależnie od tego, jak go nazwiemy, to jest wynagrodzenie za nauczenie innych wychodzenia na prostą.

    Tym co odróżnia piramidę finansową od MLM jest to, że dystrybutor na dowolnym poziomie może podjąć decyzję, że nie chce budować sieci – i dalej będzie miał możliwość dystrybucji produktu w niemal dowolnie wybrany sposób do dowolnie wybranych konsumentów – i generować zysk. Budowa sieci jest tylko opcją. Zresztą bardzo często zdarzają się detaliści w sieciach. I wbrew pozorom są doskonałym zjawiskiem – generują obrót, który sponsorom pomaga wzbić się na wyższy poziom w organizacji :).

    A co do zarzutu, że zarabia grupka osób na górze struktury… Nie wiem, jak jest w innych MLMach (podejrzewam, że podobnie), ale moim zdaniem prawidłowo skonstruowany plan prowizyjny powinien *zawsze* najbardziej nagradzać osobę, która wykonała najwięcej pracy przy finalizacji sprzedaży. I zwróć proszę uwagę na to, że wysokie zarobki prawdziwych liderów MLM biorą się nie skądinąd, tylko z faktu, że po nauczeniu jednego podopiecznego, nauczyli drugiego… i trzeciego, czwartego, piątego. Mając tylko jednego lidera w swojej grupie nie powinieneś zarabiać. Dopiero mając wielu liderów grup dystrybucji otwierają się przed Tobą dobre możliwości zarobkowania.

    Że większość ludzi nie zarabia? Większość ludzi nie podchodzi do MLM jak do biznesu. I to jest całe podsumowanie ich działalności. Większość ludzi grających na gitarach nie zarabia na tym kokosów, ale wiesz co? Większość ludzi grających na gitarach nie chce podjąć zobowiązania, jakie wiąże się z przejściem na zawodowstwo, bo wtedy nagle się okazuje, że trzeba codziennie ćwiczyć, czasem zagrać jakiś koncert – i już nie jest aż tak przyjemnie. Biznes wiąże się zawsze z pewnymi wyrzeczeniami. MLM jest o tyle inny od sporej części innych form biznesu, że jeżeli skupisz się na nim, wdrożysz konkretne i prawidłowe rozwiązania, i przede wszystkim – przez jakiś czas będziesz po prostu robił swoje, to po jakimś czasie dochód rezydualny (z pracy innych ludzi) będzie przewyższał dochód z Twojej grupy konsumentów. I wtedy właśnie utrzymujesz się z sieci. A czy dalej powinieneś dbać o swoich konsumentów, pozyskiwać kolejnych? Moim zdaniem – jak najbardziej! Dochód rezydualny wcale nie jest gwarantowany, i jeżeli Twoja firma nie zapewnia formy dochodu pasywnego niezależnej od dochodu rezydualnego, to *zawsze* powinieneś dbać o swoją bazę klientów, niezależnie od tego, czy liczy ona 10, czy 1000 osób.

    No, ale to tylko moje zdanie 😛

    1. Fajne, rzeczowe wyjaśnienie. Spójne. Z jednym wyjątkiem, mianowicie: nie tak rzeczowo jest to wyjaśniane przez uczestników systemów MLM.

      Głównym tematem rozmów podczas prezentacji MLM jest dochód pasywny, emerytura w wieku 30 lat, wille i jachty na PowerPoincie, case’y wybitnych liderów, najczęściej spoza Polski i właśnie wyliczanie krotności hipotetycznych przychodów na 3 lub 5 poziomie, a następnie porównywanie tych przychodów ze średnią krajową.

      I to nie jest fajne. Kontynuując porównanie z grą na gitarze: rzeczywiście na miliony grających ludzi żyje z tego na wysokim poziomie może kilka tysięcy. Ale sprzedawcy gitar nie zaczynają z tobą rozmowy od stwierdzenia, że oto kupujesz sprzęt, który pomoże ci zostać gwiazdą rocka i zarabiać grubą forsę, podrywać fajne dziewczyny i kumplować się ze Slashem. No i tu właśnie jest różnica.

      Nie wiem, czy tak się teraz rozmawia w MLM. Byłem w MLM prawie dwadzieścia lat temu i wtedy na porządku dziennym było to właśnie oraz prognoza, że w ciągu najbliższych 20 lat tradycyjny handel na świecie zacznie zanikać, bo marketing bezpośredni jako logiczniejszy, korzystniejszy itp. „ogarnie ludzki ród”.

      To dlatego pewnie autor bloga wskazuje na to, że firmy dystrybuujące przez MLM nie rosną do skali globalnych liderów biznesu. Dziś trzeba, jak pan Krzysztof, napisać w odpowiedzi: „Przecież nie tylko firmy z pierwszej setki są gwarancją dobrych zarobków” – i zgoda. Ale konia z rzędem temu, kto przed 15-20 laty tak skromnie i rzeczowo podchodził do sprawy – zanim przycisnęły twarde fakty.

  15. wrócę do schematu, który Pan przedstawił, zakładam, że wszyscy ludzie na ziemi, zostali konsumentami w mojej sieci, wtedy nasuwa się stwierdzenie, że Ci ostatni nie zarabiają, to prawda ale zostają konsumentami i są zadowoleni z produktu, który był im potrzebny. Zarabiać mogą w innej sieci w której ja będę ich konsumentką, bo właśnie to przedsięwzięcie na tym polega, aby zostać przede wszystkim klientem firmy, której produkt mi odpowiada i jest potrzebny, a jeśli uznam że mojej sąsiadce też jest potrzebny to ją poinformuję, a decyzja będzie należała do niej. MLM trzeba zrozumieć,sama idea jest genialna.

  16. mozna wyprodukowąć wszystko, często ważne jest w jakim czasie jeśli chodzi o biznes,Stworzyć od podstaw swoją firmę, wypromować- tu trzeba mieć dość dużą wiedzę jak i wkład finansowy. Oczywiście pieniądze są w bankach, tak też można ale bezpieczniej zarabiać bez wkładu finansowego i takie możliwości stwarzają niektóre firmy MLM. Nie myślę o produkcji i wszystkich sprawach z tym związanych, tworzę swoją sieć konsumencką, spię spokojnie- czego nie może powiedzieć moja znajoma, która właśnie otworzyła firme krawiecką, a jej najwiekszym problemem jest znalezienie odpowiednich pracowników.MLM to dobry sposób na dochód a wielkośc jego zależna jest od wielu czynników na które mają wpływ osoby podejmujące to wyzwanie.

  17. Jeśli można wyhodować tuńczyka w stawach (pkt. 2 na liście), założyć farmę hydrofobiczną (pkt. 16 na liście), to w zasadzie wyprodukować można wszystko.
    https://miropress.wordpress.com/2009/12/29/50-wynalazkow-2009-wedlug-time-magazine/

    Co do zarabiania – cóż, nadal będę uważał, że działanie na „pół gwizdka”, czyli jak piszesz dorabianie do pensji, nigdy nie zakończy się sukcesem. Jeśli chcesz odnieść sukces, to trzeba się całkowicie zaangażować – vide „Poza schematem” Gladwella. A jak już się angażować, to lepiej jest to zrobić na własny rachunek. Zaprojektować własny produkt, wdrożyć do produkcji (bądź znaleźć producenta, który zrobi to pod naszą marką, zrobić własny marketing i zbudować własną sieć sprzedaży. A jeśli nie mamy własnych środków, to bez wymyślania Ameryki, od tego są banki, giełdy i fundusze inwestycyjne.

  18. Czy produkcja w 21 wieku nie jest problemem, a co z produktami które są tworzone na bazie surowca naturalnego, tu produkcji nagle nie zwiększy się. Gdyby wszyscy jednocześnie zechcieli korzystać z produktów jednej najlepszej firmy,co by było,wyobrażać sobie można dużo, gdybać, pokazywać co nieetyczne, można naskakiwać na MLM- y, krzywdzić ludzi którzy pracują w porządnych firmach MLM, gdzie można zarobić dobrze lub dorobić do pensji, nie wszyscy chcą być milionerami, czy to jest etyczne uogólniać i mówić MLMy są nieuczciwe, zgodzę się z tym że często plany nie są do końca przedstawiane uczciwie, że są nieuczciwe firmy i tu nasuwa się pytanie, dlaczego nie mówi się o tych nieuczciwych firmach,dlaczego nie ostrzega się ludzi, można w nieskończoność pytać, jeśli chodzi o Avon, znam dobrze tę firmę, cenię niektóre ich produkty, natomiast jeśli chodzi o możliwości zarobkowe które oferują są bardzo nieetyczne w stosunku do pracy jaką wkładają konsultantki aby promować ich produkty

  19. Panie Mirku dowcipne wyliczenie, proszę pamiętać ,ze firmy rozprowadzające towary w systemie MLM, są firmami produkcyjnymi tak jak wszystkie inne firmy na Ziemi, tylko wyróznia ich właśnie ten system dystrybucji nazwany MLM, chcą mieć stałych klientow jak każda firma, więc stworzyli system MLM, czyli system wynagradzania klientów stałych jak to ma miejsce w wielu sklepach, czy stacjach benzynowych(zbieranie punktów i wymiana na towar) to jest właśnie zatrzymywanie klientów,tylko firmy MLM poszły dalej i dzielą się zyskiem za rekomendacje,polecanie(niech kazdy nazwie jak chce)ze swoimi stałymi klientami, jestem stałą klientką pewnej piekarni, ale nie samym chlebem człowiek żyje, potrzebne są mi codziennie suplementy dla zdrowia i urody,spotkałam firmę która ma najlepsze produkty na rynku i jestem ich stała konsumentką, polecam innym nie zajmuję się sprzedażą, tylko kupuję dla siebie, nie weszłam na biznes, więc nie śpieszę z jego budową, ale robię powoli, Pan wyliczenia zaczął od 5na 1poziomie, ja mam 20 ale na drugim i trzecim dużo więcej, a plan mam do nieskończoności, ale według Pana wyliczeń na 14 poziomie zakończę bo nie wystarczy ludzi na Ziemi, myśli Pan, że firma wyrobi się z produkcją? to był zart, moze Pan zacznie teraz z tej strony,

    1. Żart żartem – jeśli chce się korzystać dla siebie (bo w każdym systemie MLM wymagane są zakupy własne).

      Ale żartem przestaje to być, gdy firma MLM próbuje sprzedawać to jako pomysł na biznes ludziom, którzy a) nie nadają się do prowadzenia własnego biznesu, b) nie rozumieją na czym ten biznes polega i c) nie stać ich na konsumpcję produktów. Za wyjątkiem Avonu i kilku jeszcze firm, które budują swoje biznesy w miarę etycznie, większość firm MLM z etyką się właśnie rozmija. Świadomie wprowadzają ludzi w błąd pokazując przychody na 3-4 poziomach i pokazując jak łatwo ten biznes się zbuduje. Tyle, że fakty w praktyce są inne. Czytałem niedawno statystykę, że większość diamentów z lat 80-tych i 90-tych nie ma już tak wspaniałych przychodów i wylatywała z sieci, w momencie, gdy kończyła się ich użyteczność…

      Gdyby biznesy MLM były tak dobre jak to się „sprzedaje”, to miałyby znacznie większy udział w sprzedaży globalnej. Niestety, nie przekraczają nawet granicy błędu statystycznego. A miały już ponad wiek praktyki. Napiszę wkrótce kilka artykułów spoglądając na MLM od strony ekonomicznej – trochę twardych faktów na temat zarobków i MLM-owych ograniczeń.

      I wreszcie na zakończenie – jeśli komuś udaje się zbudować sieć kilkudziesięciu czy nawet kilkuset osób, to proszę pomyśleć o ile większe zarobki mogłaby mieć ta osoba, gdyby tą sieć budowała dla siebie. W 21. wieku produkcja nie jest problemem. Problemem jest dotarcie do klienta i zaspokojenie jego oczekiwań. W mojej ocenie sieci MLM tego niestety nie robią.

    1. Krzysiek. Masz bardzo przejrzysty i informacyjny blog. Bardzo mi się podoba.

      Artykuł, do którego linkujesz jest bardzo rzeczowy. Tyle, że wałkujesz w nim temat legalności MLM w kontraście do piramid finansowych.

      Zauważ proszę, że i MLM i piramidy opierają się na tych samych zasadach matematycznych, a te nie są „sustainable” – brakuje mi tu polskiego słowa, bo tłumaczenie tego jako „zrównoważone” (które się w Polsce przyjęło) nie jest całkowicie adekwatne do kontekstu. Matematycznie, nie da się zbudować sieci na której można zarabiać, za wyjątkiem kilku – kilkunastu osób, które działają globalnie i są na samym wierzchołku.

      To, że coś nie jest zabronione, nie oznacza automatycznie, że jest dobre. Przez ostatni miesiąc analizowałem sprawozdania finansowe wszystkich firm MLM, które takowe publikują i wnioski mam nienajlepsze dla systemów MLM. Będę o tym wkrótce pisał na swoim blogu, choć potrzebuję jeszcze trochę czasu, by przetrawić wszystkie dane. Z dotychczasowych analiz wynika, że większość dystrybutorów MLM ma niewielkie przychody, a po odjęciu wszystkich kosztów związanych z prowadzeniem własnego biznesu – generuje straty.

      Oczywiście powiesz zapewne, że czerpią korzyści z konsumpcji dystrybuowanych produktów – tyle, że ja osobiście wolę konsumować z zysku niż z konieczności. Prawie wszystkie firmy MLM wymagają okresowych zakupów, by nie stracić wygenerowanych poziomów prowizji.

      Problematyczne jest także budowanie biznesu na przyszłość, bo większość diamentów z lat 80-tych, czy 90-tych nie czerpie już z MLM żadnych korzyści. Prawda wydaje się być taka, że jeśli zaprzestanie się werbunku i sprzedaży osobistej, to się z sieci wypada i łatwych pieniędzy już nie ma.

      W mojej ocenie, znacznie łatwiej budować jest tradycyjny biznes – nawet poprzez franczyzę znanego sklepu, sprzedaż bezpośrednią, założenie hurtowni czy cokolwiek innego, niż zawierzyć że uda się zbudować duży biznes w oparciu o strukturę MLM.

      Zauważ też, że za wyjątkiem rynków niszowych (kosmetyki, witaminy, ziółka czy inne dodatki do żywności) systemy MLM nie podbijają rynków, a firmy opierające swoją dystrybucję o MLM nie trafiają do pierwszych setek korporacji.

      Więcej na ten temat będzie u mnie na blogu, więc zapraszam do dyskusji.

      1. Mirek. Dzięki za odwiedzenie mojego bloga i pochlebną opinię o nim. Dzięki również za komentarz, poniżej odniosę się do twoich uwag:

        „Matematycznie, nie da się zbudować sieci na której można zarabiać, za wyjątkiem kilku – kilkunastu osób, które działają globalnie i są na samym wierzchołku.”
        Zarabiać, czyli otrzymywać więcej, niż się zainwestuje? Oczywiście, że się da i nie musi się to opierać na schemacie matematycznym, który przedstawiłeś w powyższym artykule. W niektórych MLM-ach wystarczy dosłownie kilka osób w strukturze, by móc zarabiać. Ba! Czasem wystarczy własna sprzedaż bezpośrednia, aby zarabiać, nawet bez budowania struktury. Model matematyczny, który przedstawiasz pokazuje potencjał budowania własnego zespołu, ale zgodzę się z Tobą, że często jest on wykorzystywany przez liderów i przedstawiany jako pewnik, podczas gdy rzeczywistość jest brutalna.

        „To, że coś nie jest zabronione, nie oznacza automatycznie, że jest dobre.”
        Oczywiście, że tak – jak najbardziej się zgadzam. Tak samo prowadzenie własnej działalności, czy biznesu jest legalne, a jednak wielu ludzi topi swój kapitał bezpowrotnie, wierząc w swoje genialne pomysły i realizując je. MLM jest tylko jednym ze sposobów zarabiania – może przynieść zyski, ale może też okazać się złą inwestycją czasu i pieniędzy. Ważne jest, by dobrze wybrać firmę MLM, być przekonanym do biznesu i zaangażowanym. Bez zaangażowania żaden biznes nie wypali – ani tradycyjny, ani MLM.

        „Z dotychczasowych analiz wynika, że większość dystrybutorów MLM ma niewielkie przychody, a po odjęciu wszystkich kosztów związanych z prowadzeniem własnego biznesu – generuje straty.”
        Z analiz wynika też, że 70% tradycyjnych przedsiębiorstw upada w ciągu 5 pierwszych lat działalności (źródło: http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_warunki_powstania_przedsiebiorstw_2003-2007.pdf). Oczywiście jeśli opierasz się na analizach, to nie kwestionuję tego argumentu, ale jeszcze raz powtórzę – biznes MLM to taki sam biznes, jak każdy inny – albo się w nim odniesie sukces albo nie. Przypuszczam, że wyjście z MLM jest mniej kosztowne, niż upadek tradycyjnej firmy.

        „Oczywiście powiesz zapewne, że czerpią korzyści z konsumpcji dystrybuowanych produktów.”
        Nie powiem :] Korzyści z konsumpcji nie są wystarczającym powodem trwania w MLM – ja też wolę konsumować zyski.

        „(…)większość diamentów z lat 80-tych, czy 90-tych nie czerpie już z MLM żadnych korzyści. Prawda wydaje się być taka, że jeśli zaprzestanie się werbunku i sprzedaży osobistej, to się z sieci wypada i łatwych pieniędzy już nie ma.”
        Zdaję sobie z tego sprawę, dlatego w artykule „Dochód pasywny vs dochód aktywny” ( http://systemmlm.pl/dochod-pasywny-vs-dochod-aktywny/ ), w ostatnim akapicie odnoszącym się do możliwości wypracowania dochodu pasywnego w MLM, wyraźnie i tłustym „drukiem” stwierdzam, że nie każdy MLM gwarantuje dochód pasywny. Nie każdy, czyli są też takie, które umożliwiają wypracowanie takiego dochodu, ale trzeba dokładnie poznać plan marketingowy i odpowiedzieć sobie na 2 pytania, które stawiam w przywołanym artykule.

        „W mojej ocenie, znacznie łatwiej budować jest tradycyjny biznes – nawet poprzez franczyzę znanego sklepu, sprzedaż bezpośrednią, założenie hurtowni czy cokolwiek innego”
        W mojej ocenie jest dokładnie odwrotnie. Franczyza jest dobrym pomysłem na biznes, jednak jest bardzo kosztowna. Wymaga inwestycji idących w tysiące, czy dziesiątki tysięcy złotych, przez co jest niedostępna dla większości. Poza tym franczyza, owszem – zmniejsza ryzyko porażki, ale ono wciąż pozostaje. Nota bene o MLM też mówi się „wirtualna franczyza” – tu również otrzymujesz sprawdzony pomysł na biznes, ale tylko od Ciebie zależy, jak go wykorzystasz. Piszesz też o sprzedaży bezpośredniej, jako łatwiejszym biznesie od MLM – ale jest ona przecież elementem MLM. Jeśli nie chcesz budować struktur, możesz się ograniczyć wyłącznie do sprzedaży bezpośredniej produktów, czy usług.

        „(…)systemy MLM nie podbijają rynków, a firmy opierające swoją dystrybucję o MLM nie trafiają do pierwszych setek korporacji.”
        Czy muszą tam trafiać? Przecież nie tylko firmy z pierwszej setki są gwarancją dobrych zarobków.

        Pozdrawiam i zapraszam na http://www.systemmlm.pl
        Krzysztof Strembicki

  20. Proponowałbym uporządkować dyskusję poprzez jednoznaczne i wyraźne odróżnienie od siebie zupełnie różnych zjawisk: piramid, sprzedaży lawinowej i „normalnych” systemów MLM.
    W piramidach po prostu NIE MA PRODUKTU. Jest wyłącznie transfer pieniędzy z „dołu” do „góry”. Zaprezentowana matematyka (czyli ciąg geometryczny) – jest tu w pełni adekwatna. Tak samo jak uzasadniona jest krytyka i w konsekwencji – nielegalność w większości cywilizowanych krajów.
    Sprzedaż lawinowa: tu sytuacja nie jest już tak prosta, jak z piramidami – mamy bowiem do czynienia z fizycznie istniejącym produktem. Zazwyczaj jednak jego wycena jest nieadekwatna do faktycznej wartości. Głównym źródłem zarobku dla uczestników systemu nie jest (samodzielna) sprzedaż produktu, lecz sprzedaż wiązana – produkt plus wejście w system. W klasycznym systemie lawinowym nie będziemy więc mieli do czynienia z osobami, które wyłącznie „skonsumowały produkt” (bez wejścia w system) – bowiem zachowanie takie byłoby ekonomicznie nieuzasadnione. Inne cechy systemów sprzedaży lawinowej – odsyłam do ustawy „O zwalczaniu nieuczciwej konkurencji …itd…”
    No i po trzecie: „normalne” systemy MLM. Istniejący fizycznie produkt, z wyceną rynkową. I tu (jak w każdym innym biznesie) spotkać można ludzi etycznych i nieetycznych. Manipulatorów i ludzi rzetelnych. Nie podejmuję się szacować, czy w środowisku MLM występuje jakaś nadreprezentacja którejś z tych grup – nie wiem. Szanowny autor wpisu może sobie sam odpowiedzieć na pytanie jak (w stosunku do całej populacji w Polsce) reprezentowane są osoby etyczne/nieetyczne w tak dobrze znanej mu grupie menedżerów bankowych… 🙂
    Aby posunąć dyskusję dalej, proponowałbym zaprezentować w kolejnych odcinkach następujące wątki:
    – jaki jest statystyczny rozkład wysokości zarobków wśród osób zaangażowanych w MLM (dane takie podaje na swój temat np firma Monavie, skądinąd jedna z większych firm MLM na świecie i własnie wchodząca na rynek Polski)
    – jakie są zarobki Top 500 w branży MLM (również do wyszukania na amerykańskich stronach o MLM)
    – jak w poszczególnych firmach kształtuje się współczynnik, który sobie wymyśliłem (albo nie wiem, że ktoś zrobił to już przedtem) i proponowałbym nazwać „współczynnikiem wsobności sprzedaży”, który to współczynnik podawałby procent sprzedaży produktu, realizowanej nie dla „czystych” konsumentów, niezwiązanych z firmą (czyli na zewnątrz systemu MLM) lecz „do wewnątrz” – produkt konsumowany przez uczestników systemu MLM. Dla systemu o współczynniku wsobności równym 100% mielibyśmy coś w pewnym sensie analogicznego do piramidy – transfer pieniędzy pomiędzy „dołem” a górą”, bez zasysania gotówki z faktycznego rynku. Natomiast dla systemów, gdzie współczynnik wsobności byłby na poziomie (podaję intuicyjnie, nie mam danych liczbowych) około 10-20% mielibyśmy zdecydowanie „zdrowy” układ, z dominującą większością sprzedaży produktu realizowanej dla konsumentów zainteresowanych wyłącznie samym produktem i podejmujących decyzje o zakupie wyłącznie w oparciu o subiektywna ocenę jego ekonomicznej atrakcyjności (value for money). Nie widziałbym argumentów do atakowania takich właśnie systemów MLM….
    MP.

    1. Dzięki Marcin za rzeczowy komentarz. Jeśli masz jakieś dane na temat średnich wynagrodzeń to będę wdzięczny.

      Mnie osobiście wydaje się, że systemy MLM mają duże rozwarstwienie w tym obszarze, tzn. niewielka liczba osób na górze zarabia duże pieniądze oraz wielu ludzi, którzy de facto są konsumentami, bo o zarabianiu trudno byłoby w ich przypadku mówić. Ale spróbuję pochylić się nad tym tematem i trochę danych wygrzebać.

  21. [quote]…ja natomiast chciałbym zademonstrować kilka odnośników, które pozwolą Wam lepiej zrozumieć fałszywość założeń każdego prawie schematu MLM. [/quote]
    I to Twoim, Mirku, zdaniem nie jest krytyka systemu MLM?
    Chcesz być uważany za „eksperta”, a nie masz bladego pojęcia o czym piszesz.
    Więc nie dziw się reakcji ludzi, którzy prowadzą swój biznes MLM.
    Postudiój trochę temat, a lepiej bardziej szczegółowo, to może i sam wreszcie spełnisz swoje marzenia…

  22. Dla osób krytykujących mój wpis – proszę przeczytajcie raz jeszcze, co napisałem w pierwszych dwóch akapitach. A napisałem wyraźnie:

    „Nie zamierzam tu krytykować systemów sprzedaży bezpośredniej, bo czasem mogą one sprawdzić się znacznie lepiej od tradycyjnych modeli dystrybucji. Zamierzam natomiast skrytykować pewien schemat, na bazie którego wciąga się ludzi w systemy piramidalne.”

    Dlaczego występujecie z syndromem oblężonej twierdzy – Jeśli MLM nie działa jak piramida, to przecież ten wpis nie powinien Was dotyczyć. Ale do pisania o MLM skłonił mnie pewien blog dnia, który oferuje dokładnie taką piramidę, jak opisałem powyżej.

    Niestety prowadzę szkolenia w miejscu, gdzie mam ograniczony dostęp do internetu, więc w odpowiedziach pewna zwłoka – ale zachęcam wszystkich do rzeczowej dyskusji

  23. Coś się Panu popierdzieliło Panie Mirku delikatnie mówiąc. Jako konkretny przykład w swoim tekście podaje Pan klasyczną piramidę, nazwaną już 5 lat temu przez Network Magazyn „Raporty”. Tylko szkopuł w tym, że nikt tego nie promuje, jak żeś to Pan zgrabnie ujął: „Tego typu prezentacje robione są z reguły w luksusowych hotelach, do których większość uczestników nie weszła by bez specjalnego zaproszenia.” No i najważniejsze – piramidy finansowe nie mają nic wspólnego z DS/MLM. Troszkę zwykłej rzetelności by się przydało : )

  24. tak, nie ma Pan bladego pojęcia o tym, o czym usiłuje Pan napisać swoje artykuliki; http://www.myacn.eu/eu/pl_pl/mobile/index.jsp – idąc Pana tokiem rozumowania,aktualny partner firmy ACN (to mlm) – mPunkt ( nie mlm) pozwoliłby sobie ot tak zawiązać współpracę z piramidową finansowa? -nie realne – ale Pan wie lepiej… ; rozumiem ze Avon ( prowadzi kampanie na rzecz nowotworów), Oriflame, Zepter ( to także mlm’y) zaliczy Pan także do piramid finansowych? Firmy te jawnie reklamują się w mediach, lampy zeptera spotyka się w gabinetach rehabilitacyjnych, sanatoriach… to jak to jest? Piramidy są prawnie zakazane w Polsce -a TE działają? i to jawnie!…. jeszcze duuzo musi się Pan doszkolic w tym temacie.
    Ciekawe, czy będzie miał Pan wystarczająco duzo odwagi cywilnej i „jaja”,żeby zamiecic ten komentarz , bez ocenzurowania.
    Pozdrawiam
    Dorota Michałek

  25. Wszystko pięknie ślicznie, ale wyliczenia matematyczne to nie jedyny aspekt prowadzenia działalności MLM.

    Mógłbym się tu posłużyć chociażby statystykami i udowodnić, że się Pan myli, z uwagi na Prawo Pareto, które jest w ekonomi dosyć powszechnym zjawiskiem.

    Nie zrobię tego jednak, z uwagi na fakt, że Plany Marketingowe firm MLM to jedno, a rzeczywistość to drugie. Prawdę mówiąc nie znam ani jednej osoby, która osiągnęłaby sukces w MLM pozyskując samodzielnie 5 osób. Jest to zazwyczaj liczba od 50 w górę.

    Nie ulega więc wątpliwości, że prezentacje tego typu przebiegają w dość „uproszczony” sposób. Spowodowane jest to najpewniej tym, iż przekaz kierowany jest do ludzi, którzy pracują na etatach, bądź są samozatrudnieni, co za tym idzie nie mają czasu. Plan musi wyglądać prosto (i w gruncie rzeczy jest prosty). Nie mniej jednak budowanie biznesu MLM nie polega jedynie na budowaniu grupy. Grupa musi jeszcze wykonać obrót. W końcu w tym biznesie pieniądze nie spadają z nieba.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s